Reklama

Seremet i Lasek komentują referat Cieszewskiego

Prokurator generalny Andrzej Seremet i współtwórca polskiego raportu na temat katastrofy w Smoleńsku Maciej Lasek, odnieśli się do konferencji naukowej, na której przekonywano, że to nie samolot złamał skrzydłem brzozę

Publikacja: 23.10.2013 12:41

Seremet i Lasek komentują referat Cieszewskiego

Foto: ROL

Obaj byli dziś gośćmi porannych programów radiowych. Ich zdaniem teza prof. Chrisa Cieszewskiego, który na podstawie zdjęć satelitarnych ocenił, że brzoza była złamana przynajmniej pięć dni przed katastrofą smoleńską, jest błędna. Czytaj więcej

- Prokuratura też ma zdjęcia satelitarne, również z 5 kwietnia, bo ta data była tutaj znacząca, w tym wykładzie, z 10 kwietnia i z 12 kwietnia - mówił Seremet w Radiu Zet. - Są to zdjęcia satelitarne, z różnych powodów ja bym nie chciał ich ujawniać, bo właśnie ... powiem, że prokuratura weszła w ich posiadanie w sposób legalny i z nich wyraźnie widać w oparciu o opinie biegłych, które prokuratorzy w..., że to, że brzoza była po prostu złamana, i że wcześniej 5 kwietnia rosła tam w całej swojej krasie i wysokości - dodał.

Jego zdaniem kolejnym dowodem na potwierdzenie tej tezy są zeznania świadków, którzy widzieli moment uderzenie samolotu w drzewa. Podobnego argumentu używał w RMF FM Lasek. Przywołał film dokumentalny Anity Gargas, w którym właściciel działki, na której rosło drzewo, opisuje to co widział rankiem 10 kwietnia.

Macierewicz: Jak fragment skrzydła utrzymał się w gałęziach brzozy?

(nagranie z 17.10.2013r.)

Reklama
Reklama

Szef rządowego zespołu, który ma objaśniać opinii publicznej raport komisji Jerzego Millera powoływał się również na opinie jednego z blogerów. - Wczoraj już nawet niektórzy internauci, którzy bazowali na tym samym praktycznie materiale, wykazali, że nastąpił błąd wskazujący, że pan profesor Cieszewski analizował zupełnie inny element - ocenił. Dopytywany co ma na myśli przywołał konkluzję notki blogera. - To jest ślad, który przez niektórych został zidentyfikowany jako śmieci na działce pana doktora Bodina - stwierdził.

Dodał, że miejsce, które wskazał Cieszewski jako brzozę nie odpowiada współrzędnym brzozy podanym przez raport komisji Millera. Sam Cieszewski mówił, że w tym punkcie różnią się ustalenia oficjalnych organów badających katastrofę, gdyż MAK w swoim raporcie umiejscowił brzozę zupełnie gdzie indziej.

Na II konferecji smoleńskiej znowu blef?

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama