Kto wspólnym kandydatem opozycji na premiera? Nieoficjalnie: Będzie list ws. Tuska

PiS czeka na wyniki PKW, opozycja deklaruje koniec władzy PiS. Rozpoczyna się nowy etap gry o stworzenie rządu.

Aktualizacja: 16.10.2023 04:47 Publikacja: 16.10.2023 00:38

Po ogłoszeniu wyników exit poll Donald Tusk ogłosił, że opozycja zabierze władzę PiS i Jarosławowi K

Po ogłoszeniu wyników exit poll Donald Tusk ogłosił, że opozycja zabierze władzę PiS i Jarosławowi Kaczyńskiemu

Foto: JANEK SKARZYNSKI / AFP

Przez kilka miesięcy partie i sztaby wyborcze szykowały się do tej chwili. W niedzielę o 21 wieczorem badanie exit poll wykonane przez Ipsos pokazało, że chociaż zwycięzcą wyborów jest PiS, to opozycja zdobyła więcej miejsce w nowym Sejmie.

PiS może liczyć na 200 mandatów, Koalicja Obywatelska na 163, Trzecia Droga – na 55, Lewica na 30, a Konfederacja – na 12 mandatów. Ten wynik – jeśli się potwierdzi – sprawia, że polityka znajduje się w zupełnie nowej rzeczywistości.

Rzeczpospolita

Politycy PiS już teraz deklarują, że będą czekać na oficjalne wyniki PKW, które poznamy we wtorek. Ale już teraz jest jasne, że wieczór wyborczy nie poszedł zgodnie z scenariuszem, który przewidywała Nowogrodzka. Głównie ze względu na frekwencję.

Wizerunkowo PiS przegrał wieczór wyborczy. Bo w pierwszej chwili – dzięki wskazaniu przez IPSOS 248 głosów większości dla opozycji – to Donald Tusk ogłosił koniec rządów PiS. Jarosław Kaczyński musiał się zastrzegać, że ostateczny wynik nie jest znany i że nie wiadomo, czy są szanse na kolejną kadencję PiS. – Uczynimy także wszystko, co jest możliwe, by mimo wszystko nasz program, mimo tej koalicji, która jest przeciw nam, był dalej realizowany – mówił prezes PiS.

Ale na Nowogrodzkiej nie było nastroju triumfu, a politycy PiS zaczęli się zastanawiać, jakie decyzje w kampanii były dobre, a jakie – mniej trafione.

Kto sformuje rząd? Pierwszy ruch należy do prezydenta

Co dalej? Gdy PKW poda wyniki, ruszy na dobre polityczna układanka. Pierwszy ruch – zgodnie z konstytucją – będzie należał do prezydenta. – Zwyczajem do tej pory w Polsce zawsze było, że zwycięskie ugrupowanie otrzymywało mandat do tego, by formułować rząd; nie sądzę, żeby w tym zakresie coś się zmieniło – mówił Andrzej Duda kilka dni temu w Polsat News.

Czytaj więcej

Przedstawiciel kancelarii prezydenta mówi komu Duda powierzy misję tworzenia rządu

Co to oznacza? Nasi rozmówcy zarówno z PiS, jak i opozycji, spodziewają się, że dojdzie do próby stworzenia rządu przez PiS w pierwszym konstytucyjnym kroku, przez próbę szukania większości w nowym Sejmie. W kuluarach już przed podaniem wyniku exit poll mówiło się, że PiS będzie grało na przeciągnięcie części posłów PSL. Ludowcy wielokrotnie przed wyborami deklarowali, że nie ma mowy o współpracy z PiS.

Zanim jednak dojdzie do próby powołania rządu w pierwszym konstytucyjnym kroku, Sejm będzie musiał wybrać marszałka. To będzie pierwszy sprawdzian dla nowej sejmowej większości. Wcześniej politycy Konfederacji deklarowali, że ich kandydatem będzie Krzysztof Bosak. Ale w obliczu słabego wyniku tego ugrupowania nic nie wskazuje na to, by ta deklaracja miała dziś jakiekolwiek znaczenie.

Prezydent ma teraz 30 dni na zwołanie posiedzenia Sejmu. Później – 14 dni na wskazanie kandydata na premiera, który z kolei ma 14 dni na zdobycie wotum zaufania.

Czyli Sejm musi zebrać się najpóźniej do 15 listopada. Z naszych rozmów wynika, że prezydent Andrzej Duda będzie czekał z jakimkolwiek politycznymi deklaracjami do ogłoszenia ostatecznego wyniku wyborów.

Kto wspólnym kandydatem opozycji na premiera?

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami „Rzeczpospolitej” politycy KO liczyli się z tym, że do powołania rządu dojdzie w drugim kroku konstytucyjnym. Ale liczą też na zmianę podejścia Andrzeja Dudy. I można się spodziewać, że presja na prezydenta będzie rosła. – Mam nadzieję, że prezydent wyzwoli się z toksycznego wpływu Jarosława Kaczyńskiego. Mam nadzieję, że będzie kierował się dobrem Rzeczypospolitej. PiS nie ma żadnej możliwości koalicyjnej – mówił tuż po ogłoszeniu exit poll prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Czytaj więcej

Rafał Trzaskowski: Polki i Polacy wybrali przyszłość, wybrali zmianę

Z naszych informacji wynika, że politycy opozycji rozważają, by po ogłoszeniu wyniku wyborów przez PKW wszyscy posłowie i posłanki in spe podpisali list, w którym wskażą wspólnego kandydata na premiera – Donalda Tuska.

Co z innymi nazwiskami, w tym marszałka Sejmu? – Będą negocjowane w pakiecie – mówi jeden z naszych rozmówców z KO. Koalicja Obywatelska liczy się z tym, że dobra pozycja Trzeciej Drogi w wyborach sprawi, że Hołownia i Kosiniak-Kamysz będą mogli negocjować bardzo wysoką stawkę, na przykład o stanowisko marszałka Sejmu. A ta rola w nowym parlamencie będzie kluczowa, zwłaszcza jeśli chodzi o koordynację legislacji.

Jeśli chodzi o marszałka Senatu, mówi się o Małgorzacie Kidawie-Błońskiej.

Wyniki wyborów w Polsce. Reakcje zagranicy

Wybory w Polsce były uważnie obserwowane przez media zagraniczne. Integralna część rodziny zachodnich demokracji czy raczej strefa buforowa między wschodnią satrapią a zjednoczoną Europą: tak przedstawiano wybór, który w niedzielę czekał Polaków.

Czytaj więcej

BBC o wyborach w Polsce: Wielkie kolejki przed lokalami wyborczymi

Czołowy francuski dziennik „Le Monde” komentował, że na kolejne cztery lata PiS u władzy oznaczałyby likwidację „ostatnich wysepek wolności” jak niektóre media. Wówczas Jarosław Kaczyński poprowadzi kraj drogą, którą przed nim przetarły już Turcja i Węgry.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: PiS bez większości, rządzić może Donald Tusk

Dlaczego istotna część Polaków miałaby wybrać taki los? W ocenie zachodniej prasy to wynik sowitych subwencji socjalnych, które stworzyły „nową klasę średnią” z dotychczasowego proletariatu. Tyle że to sukces fasadowy. Gospodarka kraju już nie rośnie, edukacja i służba zdrowia są dramatycznie niedoinwestowane, unijne środki pomocowe nie płyną. Dalsze rządy PiS oznaczałyby więc nie tylko porażkę polityczną, ale również bankructwo ekonomiczne kraju. To jest moment, który określi los nie tylko Polski, ale i całej Europy – uważa największy niemiecki „Der Spiegel”.

Dla hiszpańskiego „El Pais” wynik nie jest jednak przesądzony. Zwycięstwo wiejskiej, sprzyjającej PiS Polski nad Polską otwartą wielkich miast nie musi nastąpić. Jeśli tak się nie stanie, rodzi się jednak pytanie, czy demokratyczna opozycja będzie w ogóle w stanie odbudować instytucje państwa.

Przez kilka miesięcy partie i sztaby wyborcze szykowały się do tej chwili. W niedzielę o 21 wieczorem badanie exit poll wykonane przez Ipsos pokazało, że chociaż zwycięzcą wyborów jest PiS, to opozycja zdobyła więcej miejsce w nowym Sejmie.

PiS może liczyć na 200 mandatów, Koalicja Obywatelska na 163, Trzecia Droga – na 55, Lewica na 30, a Konfederacja – na 12 mandatów. Ten wynik – jeśli się potwierdzi – sprawia, że polityka znajduje się w zupełnie nowej rzeczywistości.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu
Wybory
Łukasz Mejza dostał się do Sejmu. Za jego sukcesem miała stać siatka fikcyjnych kont w internecie