Do takiego wniosku doszedł Naczelny Sąd Administracyjny po rozpatrzeniu sprawy skargi mieszkańca jednej z gmin Mazowsza na bezczynność jej wójta.

Mieszkaniec poprosił włodarza o umożliwienie mu wglądu do pełnej dokumentacji archiwalnej zbiorów meldunkowych dotyczących jego nieruchomości. Wójt jednak postanowieniem odmówił dostępu do akt, co spotkało się z zażaleniem właściciela, złożonym do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie. SKO jednak przekazało sprawę według właściwości do wojewody. Ten jednak uznał je za nieuzasadnione.

Sprawa wkrótce trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Mieszkaniec zaskarżył bezczynność wójta, która w jego ocenie miała polegać na uniemożliwieniu mu wglądu do pełnej dokumentacji archiwalnej – w szczególności ksiąg meldunkowych dotyczącej jego nieruchomości, bez dopełnienia obowiązku ustawowego w postaci wydania postanowienia.

Właściciel nieruchomości twierdził, że wglądu do zbiorów, które są informacją publiczną ma prawo żądać w trybie przewidzianym w ustawie o dostępie do informacji publicznej. W jego ocenie wójt przez brak reakcji naraził się na zarzut bezczynności, która miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Za to natomiast powinna zostać mu wymierzona grzywna.

WSA postanowił odrzucić skargę jako niedopuszczalną (sygn. IV SAB/Wa 104/12).

Sąd wyjaśnił, że żądanie nie może zostać oparte na przepisach o dostępie do informacji publicznej jeśli dane, mające niewątpliwie charakter informacji publicznych, osiągalne są w innym trybie. Tu sąd wskazał, że kwestia udostępniania danych osobowych ze zbiorów meldunkowych, została uregulowana w ustawie o ewidencji ludności o dowodach osobistych i to na jej podstawie mieszkaniec mógł żądać danych z ksiąg (np. w formie wypisu), a nie wglądu do nich.

WSA dodał, że dane dotyczące zbiorów meldunkowych mogą być wydane jedynie osobie, której dotyczą, jak również osobie, która wykaże w tym interes prawny.

Podobnego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny, który 16 kwietnia 2013 roku oddalił skargę kasacyjną mieszkańca gminy (sygn. II OSK 845/13). NSA orzekł za sądem pierwszej instancji, że żądanie skarżącego nie może być oparte na przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej, gdyż kwestię dotyczącą danych meldunkowych reguluje inny akt prawny – ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych.

Sąd dodał, że zainteresowany takimi informacjami petent może żądać konkretnych informacji ze zbiorów meldunkowych, ale nie wglądu do rejestru.

Wyrok jest prawomocny.