Za przyjęciem ustawy głosowało 293 posłów, 112 wstrzymało się od głosu. Komisja sejmowa, a potem zgromadzenie odrzuciły wszystkie merytoryczne poprawki zaproponowane przez posłów opozycji. Ci występowali w imieniu m.in. spółdzielni mieszkaniowych walczących o sprawiedliwe wyrównanie podwyżek kosztów ciepła systemowego.

Czytaj więcej

Dopłaty nie tylko do węgla. Sejm podjął decyzję

W trakcie dyskusji podkreślano, że Polacy odczują podwyżki ogrzewania zimą i będzie to, jak mówił poseł KO Piotr Nowak, sprawdzam dla rządzących. – Propozycja rządu wyklucza bardzo dużą część społeczeństwa ze środków pomocowych. Tę ustawę trzeba zmienić – mówił.

W projekcie przyjętym przez Sejm znajdują się zapisy o zamrożeniu cen ciepła systemowego na poziomie cen z marca 2022 r. Koalicja rządząca swoją większością nie zgodziła się też na wydłużenie okresu ochronnego. Nadal zgodnie z projektem zamrożenie taryf potrwa od października 2022 r. do kwietnia 2023 r.

W ramach ustawy wprowadzono także poprawkę, która ma rozwiązać problem niejasnych przepisów umożliwiających pobieranie wielu dodatków przez te same gospodarstwa domowe. Wraz z ustawą wejdzie w życie reguła „jeden dodatek na jedno gospodarstwo”.

Jednorazowe dodatki do źródeł ciepła innych niż węglowe wyniosą od 500 zł do 3 tys. zł w zależności od surowca. O zrównanie ich do poziomu dodatku węglowego apelowała opozycja. Jednak resort klimatu ustami wiceminister Anny Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej tłumaczył, że sprawiedliwie nie znaczy po równo.

Etap legislacyjny: skierowano do Senatu