Jak kodeks postępowania karnego traktuje o dzieciach biorących udział w sprawach karnych?

Prawo gwarantuje dzieciom warunki prowadzenia czynności procesowych dostosowane do ich wieku i potrzeb. Art. 185 a-d kodeksu postępowania karnego mówi m.in. o przesłuchaniu dziecka w trybie ochronnym. Oznacza to, że sąd przeprowadza je na posiedzeniu, w przyjaznych warunkach, czynność jest nagrywana. Przyjazny pokój przesłuchań, to tak naprawdę dwa pomieszczenia. W pierwszym przebywa biegły psycholog, sędzia, dziecko, a w drugim, tzw. technicznym, są inne osoby, biorące udział w czynnościach – protokolant, prokurator, kurator reprezentujący dziecko i obrońca oskarżonego, którzy obserwują przesłuchanie za pomocą lustra weneckiego lub elektronicznego systemu transmisji obrazu i dźwięku. Sam oskarżony na takim przesłuchaniu nie może się znaleźć. Przyjazny pokój może znajdować się zarówno w organizacji pozarządowej jak i w budynku sądu. Nie przypomina sali sądowej, powinien być wyposażony w meble dostosowane do potrzeb dzieci w różnym wieku oraz utrzymany w jasnej, stonowanej kolorystyce.

Dlaczego przesłuchanie jest nagrywane?

Postępowanie karne składa się z dwóch etapów: postępowania przygotowawczego, prowadzonego przez policję i prokuraturę, oraz postępowania sądowego. Jeśli nie mielibyśmy możliwości nagrania przesłuchania, dziecko musiałoby składać zeznania na każdym z tych etapów. Ponieważ takie nagranie mamy i może zostać odtworzone na rozprawie, dziecko nie musi znów opowiadać o tym, co je spotkało.

Czytaj więcej

Dzieci w salach rozpraw: sąd powinien mieć możliwość zakazania wstępu

Przesłuchanie dziecka jest niezbędną czynnością?

Dziecko powinno być przesłuchiwane tylko wtedy, gdy jego zeznania mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W przypadku przestępstw przeciwko wolności seksualnej, takie świadectwo jest kluczowe dla przeprowadzenia postępowania przygotowawczego i skierowania aktu oskarżenia. Często brakuje innych dowodów pozwalających na ustalenie okoliczności sprawy. W większości spraw dziecko bierze udział w przesłuchaniu na etapie przygotowawczym, a na etapie sądowym odtwarza się nagranie z jego przesłuchania.

Czy dziecko można przesłuchać ponownie?

Ponowne przesłuchanie może odbyć się, gdy na jaw wyjdą nowe okoliczności i dziecko trzeba o coś zwyczajnie dopytać, bo to, co powie, może mieć wpływ na kwalifikację czynu. Ponowne przesłuchanie może odbyć się także, gdy żąda tego oskarżony, który nie miał obrońcy w czasie pierwszego przesłuchania. W postępowaniu przygotowawczym osoba, którą podejrzewa się o czyn karany, nie wie o całym procesie, dopóki nie postawi się jej zarzutów. Nie ma więc obrońcy, który mógłby być obecny przy przesłuchaniu dziecka. Z tego względu tacy obrońcy na etapie sądowym występują często z wnioskiem o ponowne przesłuchanie. Coraz rzadziej jednak takie wnioski rozpatruje się automatycznie pozytywnie. Dziś na szczęście bierze się już pod uwagę nie tylko to, czy czynność ta będzie istotna i wniesie coś nowego, ale także kwestię negatywnego wpływu ponownego przesłuchania na stan psychiczny dziecka. Prawo oceniają Państwo raczej na plus. Jak jest z praktyką?

Prawo wytycza standardy i mówi o tym, w jaki sposób takie czynności powinny być realizowane, by zapewnić dziecku poczucie podmiotowości i godności w trakcie postępowania. Do tego trzeba jednak dołożyć predyspozycje i możliwości osób, które w tych czynnościach biorą udział, a tu bywa różnie, bo mamy i ludzi wyszkolonych, przygotowanych, ale mamy też osoby z brakiem wiedzy i doświadczenia. Po reformie sędziowie do przeprowadzenia przesłuchania dziecka są losowani. Wcześniej w danej instytucji byli zwykle sędziowie „dedykowani” do takich spraw, którzy przeszli specjalistyczne szkolenia. Dziś taka osoba jest losowana i bez względu na swoją dyspozycję lub jej brak, prowadzi przesłuchanie.

Czym to skutkuje?

Dochodzi niekiedy do kuriozalnych sytuacji. Niedoświadczone osoby popełniają błędy. Jednym z nich jest na przykład wymaganie podpisu dziecka pod protokołem. Jeśli ono przez kilkadziesiąt minut mówiło o tym, jak ktoś się nad nim znęcał, to niekoniecznie będzie w stanie wysłuchać swojego zeznania i je podpisać. To się dzieje i wynika z braku wiedzy, nadmiernego formalizmu w postępowaniu i przeniesienia przyzwyczajeń ze zwykłych przesłuchań. Właśnie na tego typu problemy zwracamy uwagę w naszej nowej kampanii społecznej „Wysoki sądzie, zobacz mnie”.

Skoro ustawodawca tworzy prawo, nie powinien też zapewnić możliwości jego realizacji?

Potrzebna jest współpraca wszystkich stron w tej sprawie. Sygnalistami informującymi o tym, że coś jest nie tak, jak być powinno, mogą być różne podmioty, np. organizacje pozarządowe. Na poziomie sądów staramy się oddziaływać, przygotowując materiały edukacyjne – zapraszam na stronę wspd.fdds.pl, gdzie zamieszczamy też informacje o swoich szkoleniach. Natomiast państwo powinno się w to angażować, wspomagając konkretne programy nacelowane na podnoszenie świadomości, a także szkolenia, badania itd. Chodzi więc o dobre nakierowanie finansowania ze środków publicznych. Brakuje także szkoleń dla biegłych i kuratorów. Sprawy dotyczące dzieci mają swoją specyfikę, wymagają wiedzy psychologicznej, seksuologicznej, współpracy z innymi specjalistami, odpowiednich kompetencji osobowościowych.

Jakich zmian wymagają przepisy?

Powinniśmy zwiększyć prawną ochronę przesłuchiwanych dzieci. Prawo do składania zeznań w przyjaznym pokoju przysługuje dzieciom, które nie ukończyły 15. roku życia. Natomiast dzieci w wieku 15-18 lat, pokrzywdzone przestępstwami, składają zeznania w przyjaznym trybie tylko wtedy, gdy zeznawanie w tym zwykłym negatywie wpłynie na ich stan psychiczny. Myślę, że trudno znaleźć sytuację, w której by tak nie było. Postulujemy więc, by zrównać tę granicę ochrony. Każde dziecko powinno mieć prawo do przesłuchania w przyjaznym trybie, niezależnie od wieku i poziomu wpływu na stan psychiczny.

Paulina Masłowska – radczyni prawna, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę