Jak kodeks postępowania karnego traktuje o dzieciach biorących udział w sprawach karnych?
Prawo gwarantuje dzieciom warunki prowadzenia czynności procesowych dostosowane do ich wieku i potrzeb. Art. 185 a-d kodeksu postępowania karnego mówi m.in. o przesłuchaniu dziecka w trybie ochronnym. Oznacza to, że sąd przeprowadza je na posiedzeniu, w przyjaznych warunkach, czynność jest nagrywana. Przyjazny pokój przesłuchań, to tak naprawdę dwa pomieszczenia. W pierwszym przebywa biegły psycholog, sędzia, dziecko, a w drugim, tzw. technicznym, są inne osoby, biorące udział w czynnościach – protokolant, prokurator, kurator reprezentujący dziecko i obrońca oskarżonego, którzy obserwują przesłuchanie za pomocą lustra weneckiego lub elektronicznego systemu transmisji obrazu i dźwięku. Sam oskarżony na takim przesłuchaniu nie może się znaleźć. Przyjazny pokój może znajdować się zarówno w organizacji pozarządowej jak i w budynku sądu. Nie przypomina sali sądowej, powinien być wyposażony w meble dostosowane do potrzeb dzieci w różnym wieku oraz utrzymany w jasnej, stonowanej kolorystyce.
Dlaczego przesłuchanie jest nagrywane?
Postępowanie karne składa się z dwóch etapów: postępowania przygotowawczego, prowadzonego przez policję i prokuraturę, oraz postępowania sądowego. Jeśli nie mielibyśmy możliwości nagrania przesłuchania, dziecko musiałoby składać zeznania na każdym z tych etapów. Ponieważ takie nagranie mamy i może zostać odtworzone na rozprawie, dziecko nie musi znów opowiadać o tym, co je spotkało.
Czytaj więcej
Sąd powinien mieć możliwość zakazania wstępu do sali rozpraw osobom poniżej 13. roku życia.
Przesłuchanie dziecka jest niezbędną czynnością?
Dziecko powinno być przesłuchiwane tylko wtedy, gdy jego zeznania mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W przypadku przestępstw przeciwko wolności seksualnej, takie świadectwo jest kluczowe dla przeprowadzenia postępowania przygotowawczego i skierowania aktu oskarżenia. Często brakuje innych dowodów pozwalających na ustalenie okoliczności sprawy. W większości spraw dziecko bierze udział w przesłuchaniu na etapie przygotowawczym, a na etapie sądowym odtwarza się nagranie z jego przesłuchania.
Czy dziecko można przesłuchać ponownie?
Ponowne przesłuchanie może odbyć się, gdy na jaw wyjdą nowe okoliczności i dziecko trzeba o coś zwyczajnie dopytać, bo to, co powie, może mieć wpływ na kwalifikację czynu. Ponowne przesłuchanie może odbyć się także, gdy żąda tego oskarżony, który nie miał obrońcy w czasie pierwszego przesłuchania. W postępowaniu przygotowawczym osoba, którą podejrzewa się o czyn karany, nie wie o całym procesie, dopóki nie postawi się jej zarzutów. Nie ma więc obrońcy, który mógłby być obecny przy przesłuchaniu dziecka. Z tego względu tacy obrońcy na etapie sądowym występują często z wnioskiem o ponowne przesłuchanie. Coraz rzadziej jednak takie wnioski rozpatruje się automatycznie pozytywnie. Dziś na szczęście bierze się już pod uwagę nie tylko to, czy czynność ta będzie istotna i wniesie coś nowego, ale także kwestię negatywnego wpływu ponownego przesłuchania na stan psychiczny dziecka. Prawo oceniają Państwo raczej na plus. Jak jest z praktyką?
Prawo wytycza standardy i mówi o tym, w jaki sposób takie czynności powinny być realizowane, by zapewnić dziecku poczucie podmiotowości i godności w trakcie postępowania. Do tego trzeba jednak dołożyć predyspozycje i możliwości osób, które w tych czynnościach biorą udział, a tu bywa różnie, bo mamy i ludzi wyszkolonych, przygotowanych, ale mamy też osoby z brakiem wiedzy i doświadczenia. Po reformie sędziowie do przeprowadzenia przesłuchania dziecka są losowani. Wcześniej w danej instytucji byli zwykle sędziowie „dedykowani” do takich spraw, którzy przeszli specjalistyczne szkolenia. Dziś taka osoba jest losowana i bez względu na swoją dyspozycję lub jej brak, prowadzi przesłuchanie.
Czym to skutkuje?
Dochodzi niekiedy do kuriozalnych sytuacji. Niedoświadczone osoby popełniają błędy. Jednym z nich jest na przykład wymaganie podpisu dziecka pod protokołem. Jeśli ono przez kilkadziesiąt minut mówiło o tym, jak ktoś się nad nim znęcał, to niekoniecznie będzie w stanie wysłuchać swojego zeznania i je podpisać. To się dzieje i wynika z braku wiedzy, nadmiernego formalizmu w postępowaniu i przeniesienia przyzwyczajeń ze zwykłych przesłuchań. Właśnie na tego typu problemy zwracamy uwagę w naszej nowej kampanii społecznej „Wysoki sądzie, zobacz mnie”.
Skoro ustawodawca tworzy prawo, nie powinien też zapewnić możliwości jego realizacji?
Potrzebna jest współpraca wszystkich stron w tej sprawie. Sygnalistami informującymi o tym, że coś jest nie tak, jak być powinno, mogą być różne podmioty, np. organizacje pozarządowe. Na poziomie sądów staramy się oddziaływać, przygotowując materiały edukacyjne – zapraszam na stronę wspd.fdds.pl, gdzie zamieszczamy też informacje o swoich szkoleniach. Natomiast państwo powinno się w to angażować, wspomagając konkretne programy nacelowane na podnoszenie świadomości, a także szkolenia, badania itd. Chodzi więc o dobre nakierowanie finansowania ze środków publicznych. Brakuje także szkoleń dla biegłych i kuratorów. Sprawy dotyczące dzieci mają swoją specyfikę, wymagają wiedzy psychologicznej, seksuologicznej, współpracy z innymi specjalistami, odpowiednich kompetencji osobowościowych.
Jakich zmian wymagają przepisy?
Powinniśmy zwiększyć prawną ochronę przesłuchiwanych dzieci. Prawo do składania zeznań w przyjaznym pokoju przysługuje dzieciom, które nie ukończyły 15. roku życia. Natomiast dzieci w wieku 15-18 lat, pokrzywdzone przestępstwami, składają zeznania w przyjaznym trybie tylko wtedy, gdy zeznawanie w tym zwykłym negatywie wpłynie na ich stan psychiczny. Myślę, że trudno znaleźć sytuację, w której by tak nie było. Postulujemy więc, by zrównać tę granicę ochrony. Każde dziecko powinno mieć prawo do przesłuchania w przyjaznym trybie, niezależnie od wieku i poziomu wpływu na stan psychiczny.
Paulina Masłowska – radczyni prawna, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę