Reklama

Żona górnika, który ucierpiał w wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła w 2014 r. bez zadośćuczynienia - wyrok SN

Tylko osoby, które bezpośrednio ucierpiały w wypadku, mogą dochodzić zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu – orzekł Sąd Najwyższy.
Żona górnika, który ucierpiał w wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła w 2014 r. bez zadośćuczynienia - wyrok SN

Foto: AdobeStock

Rozpatrywaną przez Sąd Najwyższy skargę kasacyjną złożyła żona górnika, który ucierpiał w wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła w 2014 r. W katastrofie zginęło pięć osób, a około 30 górników zostało poszkodowanych w różnym stopniu. Mąż skarżącej został dotkliwie poparzony. Wymagał zastosowania śpiączki farmakologicznej.

Lekarze ostrzegali rodzinę, że należy przygotować się na najgorsze. Po trzech tygodniach został wybudzony. Nie orientował się jednak, gdzie jest i co się stało. Nie poznał też swojej żony. Dopiero po tygodniu odzyskał świadomość. Był całkowicie niesamodzielny i wymagał całodobowej opieki pielęgniarskiej. Nie poruszał się, nie miał władzy w rękach. Kobieta się załamała.

Sąd przyznał jej 50 tys. zł zadośćuczynienia. Pracodawca jej męża odpowiedział za naruszenie jej dóbr osobistych – zdrowia oraz prawa do nawiązania normalnych więzi rodzinnych i małżeńskich.

Kobieta dochodziła jednak jeszcze 50 tys. zł rekompensaty za rozstrój zdrowia psychicznego na podstawie art. 445 kodeksu cywilnego. Wymagała bowiem leczenia psychiatrycznego oraz regularnej psychoterapii celem zaadaptowania się do swojej sytuacji i odnalezienia nowych perspektyw życiowych. Tego roszczenia dotyczyła skarga kasacyjna.

Czytaj także: Katastrofa w kopalni Mysłowice-Wesoła: Zmarło dwóch kolejnych górników

Reklama
Reklama

– Od początku procesu stałem na stanowisku, iż osoba, która doznała rozstroju zdrowia w wyniku wypadku najbliższego członka rodziny, jest bezpośrednio poszkodowana tak samo jak osoba, która w następstwie tego wypadku doznała uszkodzenia ciała – tłumaczy Michał Konieczyński, pełnomocnik skarżącej.

Sąd Najwyższy oddalił jednak skargę. Uznał, że 50 tys. zł przyznane przez sąd zrekompensowało jej krzywdę.

Bliskim poszkodowanego w wypadku przy pracy, który doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie przysługuje samodzielne roszczenie na podstawie art. 445 kodeksu cywilnego. Kobieta nie ucierpiała bezpośrednio w wypadku. Odmienny wniosek doprowadziłby do przyznawania rent rodzinom osób, które uległy wypadkom i doznały uszczerbku na zdrowiu.

Sąd Najwyższy nie zakwestionował przy tym, że kobieta doznała rozstroju zdrowia psychicznego. To orzekli biegli. Rozstrój nie nastąpił jednak w wyniku wybuchu metanu – działania siły kinetycznej. Sąd uznał więc, że nie ma podstaw do przyznania rekompensaty.

Sygnatura akt I PK 129/18

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Sądy i trybunały
Czy sędziowie mogą pracować lepiej i szybciej? Adwokaci: tak
Dobra osobiste
„Ołowiane dzieci”: rodzina lekarki kontra Netflix. Prawnik o szansach pozwu
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama