Reklama

Odszkodowanie dla ucznia za zmiażdżone palce a nadzór nauczyciela

Gmina zapłaci 30 tys. zł zadośćuczynienia uczniowi, któremu składana tablica ?do gry w koszykówkę zmiażdżyła dwa palce.

Publikacja: 07.08.2014 09:11

Odszkodowanie dla ucznia za zmiażdżone palce a nadzór nauczyciela

Foto: www.sxc.hu

W kwietniu 2008 r. Marek K. był uczniem II klasy gimnazjum. Kwadrans przed końcem lekcji w-f nauczyciel zaczął wynosić z sali gimnastycznej sprzęt. W tym czasie chłopak kopnął piłkę, a ta zawiesiła się na metalowej, składanej tablicy do koszykówki. Wspiął się na konstrukcję, zdjął piłkę i zaczął z kolegą składać tablicę. Konstrukcja złożyła się i zmiażdżyła mu końcówki drugiego i trzeciego palca. Trzeba było je amputować. Nauczyciela nie było na sali.

Gmina jako organ prowadzący szkołę odmówiła wypłaty zadośćuczynienia. Uznała, że wyłączną przyczyną zdarzenia było nieprawidłowe zachowanie poszkodowanego. Opuszczenie sali gimnastycznej przez nauczyciela nie miało znaczenia. Ubezpieczyciel również nie uznał odpowiedzialności, powołując się na regulamin korzystania z sali gimnastycznej.

Sąd Rejonowy Lublin-Wschód stwierdził, że gmina jest odpowiedzialna za wypadek. Nauczyciel, opuszczając salę gimnastyczną przed końcem lekcji, pozbawił się możliwości sprawowania należytego nadzoru nad uczniami. Nie dopełnił więc obowiązku dbania o ich bezpieczeństwo na lekcji. Sala gimnastyczna wyposażona została w potencjalnie niebezpieczne dla uczniów urządzenia. Składana tablica do koszykówki nie spełnia wymogów określonych w § 31 ust. 3 i 4 rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach.

Sąd uznał też, że poszkodowany w 30 proc. przyczynił się do szkody, i zadośćuczynienie w wysokości 30 tys. zł obniżył do 21 tys. zł. Uzasadnił, że jego zachowanie było sprzeczne z regulaminem sali gimnastycznej, a ten mówi, że sprzęt do ćwiczeń można rozstawiać tylko w obecności nauczyciela.

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał wyrok co do zasady i zmienił co do kwoty (sygnatura akt II Ca 243/14). Zgodził się, że zachowanie poszkodowanego było jednym z ogniw w łańcuchu zdarzeń, które doprowadziły do urazu, nie daje to jednak podstaw do obniżenia odszkodowania. Wytknął, że regulamin był sformułowany nieprecyzyjnie (w innym punkcie mówił, że to uczniowie sprzątają salę). Nadto uczniowie zostali z nim zapoznani pobieżnie.

Reklama
Reklama

Sąd Okręgowy stwierdził, że gimnazjaliście nie można przypisać lekkomyślności, jeśli praktyka sprzątania sprzętu przez uczniów była powszechnie akceptowana i nawet nauczyciel nie zdawał sobie sprawy, jakie może mieć konsekwencje. Skoro w szkole przyjęte było, że to uczniowie demontują sprzęt po lekcji w-f, przygotowując salę dla następnej grupy uczniów,  nie ma winy w zachowaniu Marka K., które stało się źródłem szkody.

Z tych względów sąd podwyższył zadośćuczynienie do 30 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Prawo dla Ciebie
„Rzadko spotykane, dziś wracają na szczyt”. Jest najnowszy ranking imion
Prawo karne
Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił trzy osoby
Praca, Emerytury i renty
Nowa legitymacja emeryta-rencisty. Czy starą trzeba wymienić?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama