Reklama

Zwalnia koło zamachowe przemysłu. Polska branża motoryzacyjna słabnie

Po latach zwyżek polska branża motoryzacyjna może w tym roku zmniejszyć produkcję oraz eksport części i pojazdów.

Publikacja: 21.05.2024 04:30

Produkcja motoryzacyjna w Polsce ze względu na wielkość eksportu jest bardzo mocno uzależniona od ko

Produkcja motoryzacyjna w Polsce ze względu na wielkość eksportu jest bardzo mocno uzależniona od koniunktury na europejskich rynkach

Foto: Bartek Sadowski/Bloomberg

Po rekordowych ubiegłorocznych wartościach produkcji sprzedanej i eksportu polski przemysł motoryzacyjny mogą w tym roku czekać znaczące spadki. To zła prognoza dla całej gospodarki, bo odpowiadająca za 8 proc. krajowego PKB motoryzacja to jedno z jej najważniejszych kół zamachowych. Niestety, jest to branża wyjątkowo zależna od zamówień z zagranicy, a te – wskutek pogarszania się koniunktury na europejskim rynku samochodowym – mają słabnąć.

Koniec koniunktury na rynku motoryzacyjnym

Jak informował GUS, w marcu tego roku spadek widoczny był m.in. w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep, która w porównaniu z lutym zmniejszyła się o 1,8 proc. Natomiast w porównaniu z marcem ubiegłego roku stopniała o 4,7 proc. W przypadku samochodów osobowych wyniki zanurkowały głębiej: co prawda pierwszy kwartał przyniósł jeszcze 10-proc. wzrost produkcji, ale w marcu z linii montażowych zjechało tylko 21,1 tys. aut, co w porównaniu z tym samym miesiącem sprzed roku oznacza rezultat gorszy aż o jedną trzecią.

Czytaj więcej

Niemiecki gigant motoryzacyjny wycofuje się z elektromobilnej transformacji

Firma analityczna AutomotiveSuppliers.pl podała, że po raz pierwszy od kilku lat wyniki produkcji sprzedanej, jak i eksportu, za rok 2024 mogą się okazać niższe w porównaniu z rokiem poprzednim.

– Łączne zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym też może spaść, choć pojawią się nowe miejsca pracy w powstających zakładach związanych z elektromobilnością – komentował podsumowanie ubiegłorocznych wyników sektora Rafał Orłowski, partner w AutomotiveSuppliers.pl.

Reklama
Reklama

Byłby to co prawda spadek z wysokiego stołka: w 2023 r. branża pobiła rekord wartości produkcji sprzedanej, osiągając poziom 236,5 mld zł. Rekordowy okazał się także eksport, który przekroczył 50 mld euro, wzrosło o niespełna 3 proc. zatrudnienie. Jednak w tym ostatnim trend wzrostowy już okazał się nierównomierny: jeśli po pierwszym kwartale 2023 r. przeciętne zatrudnienie było wyższe od tego na koniec 2022 r. o 3,8 tys., to później tempo wzrostu znacząco wyhamowało. Ma to duże znaczenie dla rynku pracy, bo bezpośrednio przy produkcji pojazdów, części i podzespołów zatrudnienie znajduje 200 tys. pracowników – ponad 7 proc. wszystkich osób pracujących w całym przemyśle. Dodatkowo, w sektorach powiązanych z motoryzacją pracuje kolejne 300 tys. osób.

Negatywnie na rynek wpłynęło zamknięcie produkcji w takich firmach jak Scania Production Słupsk czy wrocławskich zakładach Volvo Buses. Fabryka w Słupsku zakończyła budowę nadwozi autobusów, pozostając jedynie przy produkcji podwozi. Volvo zupełnie wyprowadziło się z Wrocławia, natomiast kolejny producent autobusów, MAN w Starachowicach, zmuszony był mocno zredukować wielkość załogi ze względu na spadek zamówień. Nadal nie wiadomo, czy rynek pracy na Śląsku, a w perspektywie produkcję samochodów, zdoła wesprzeć budowa fabryki polskiego elektryka Izera: rząd dotąd nie zdecydował, co zrobić z kontrowersyjną inwestycją forsowaną przez PiS.

Słabnąca rentowność w motoryzacji

Jak podaje Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, nastroje pogarszają się w całym europejskim przemyśle motoryzacyjnym. Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA w marcu popyt na nowe samochody na rynkach Unii Europejskiej stopniał o przeszło 5 proc., po nieprzerwanych zwyżkach ciągnących się przez cały ubiegły i pierwsze dwa miesiące obecnego roku.

Czytaj więcej

Izera dostała nowego prezesa. Ale nie zielone światło dla inwestycji

Z badania Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych CLEPA oraz McKinsey & Company wynika, że 25 proc. producentów w Europie przewiduje, że będzie działać na marginalnych lub ujemnych poziomach rentowności, podczas gdy tylko 37 proc. spodziewa się rentowności powyżej 5 proc. Choć prawie połowa (47 proc.) badanych spodziewa się wzrostu przychodów w 2024 r., to jednak 31 proc. zakłada w tym czasie spadek.

– Ponad połowa europejskich producentów części obawia się, że koszty produkcji obniżają konkurencyjność UE, a 65 proc. sektora działa na poziomach rentowności, które nie są wystarczające do utrzymania inwestycji. Pogorszenie nastrojów na obu tych frontach w porównaniu z sytuacją sprzed sześciu miesięcy podkreśla potrzebę zwiększenia konkurencyjności UE – mówi Beniamin Krieger, sekretarz generalny CLEPA.

Reklama
Reklama

Spada sprzedaż samochodów elektrycznych

Hamuje zwłaszcza to, co miało najbardziej napędzać rynek: branża elektromobilności. Już w grudniu 2023 r. sprzedaż nowych samochodów elektrycznych spadła w krajach Unii Europejskiej po raz pierwszy od kwietnia 2020 r. Z kolei w marcu 2024 r. zmalała r./r. o 11,3 proc., do 134,4 tys., a ich udział w unijnym rynku stopniał z 13,9 proc. w marcu 2023 r. do 13 proc. w ubiegłym miesiącu.

Czytaj więcej

Wzrost płacy minimalnej nie zatrzyma wyjazdów na saksy. Jest jednak bariera

Jak wynika z danych ACEA, elektrykom nie udało się poprawić także wyniku kwartalnego: pod względem rynkowego udziału pierwsze trzy miesiące 2024 r. okazały się słabsze niż rok wcześniej, a choć sama sprzedaż była o 3,8 proc. wyższa (zarejestrowano niecałe 333 tys. w pełni zelektryfikowanych samochodów osobowych wobec prawie 321 tys. rok wcześniej), to cały rynek – wliczając wszystkie rodzaje napędów – rósł szybciej: o 4,4 proc., podczas gdy wcześniej było odwrotnie.

Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Transport
Przedstawiciel IATA: Geopolityka zawsze ma wpływ na lotnictwo
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama