Rosja bije w Polskę zakazem dla tirów i żąda miliardowych reparacji

Zaproponowany przez przewodniczącego rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesława Wołodina zakaz wjazdu polskich ciężarówek już funkcjonuje.

Publikacja: 23.05.2023 03:00

Rosja bije w Polskę zakazem dla tirów i żąda miliardowych reparacji

Foto: Adobe Stock

– Na pewno będzie to dla wielu przedsiębiorców tragedia, bo wielu jeszcze tam jeździ. Najgorsze, że Rosjanie zamkną drogę do Azji Środkowej – ocenia Euzebiusz Gawrysiuk z firmy Jar-Sped. Przyznaje, że Rosjanie od lat ograniczają wjazd polskim przewoźnikom, w tym roku Rosja zmniejszyła liczbę zezwoleń do 55 tys., czyli blisko pięciokrotnie w stosunku do sytuacji sprzed trzech lat. – Jedziemy na ostatnich zezwoleniach – skarży się Mariusz Kassjaniuk z firmy Emkass.

W przewozach międzynarodowych funkcjonują zezwolenia jednorazowe oraz wielokrotne, czyli EKMT, wydawane na podstawie Konferencji Ministrów Transportu (obecnie jest to International Transport Forum). Zezwolenia dzielą się także na dwustronne, tranzytowe i z krajów trzecich (np. polska ciężarówka podejmuje ładunek w Niemczech i przez Polskę wiezie do Rosji).

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych szacuje, że do Rosji i krajów Azji Środkowej jeździ niecały tysiąc polskich firm, gdy wszystkich w tej branży jest blisko 45 tys. – Od dłuższego czasu nie wysłaliśmy samochodów do samej Rosji. Widząc, co się dzieje, zmieniamy rynki – wyjaśnia Ewa Korfanty z firmy Trans-Rach.

Czytaj więcej

Trzeba odwołać wycieczki z braku kierowców i autokarów

Rosja nie tylko ograniczała dostęp do zezwoleń, ale też używała mandatów do zniechęcenia polskich firm do wjazdu do Rosji. Prezes ZMPD Jan Buczek przypomina, że Rosjanie od lat naginali umowę z Polską, szykanując polskich przewoźników. – Nadużywali umowy, wykorzystując pokrętne i niezgodne z umową i jej duchem zapisy, które premiowały przewoźników rosyjskich na polsko-rosyjskim rynku transportu międzynarodowego, dając im w ten sposób przewagę. Stosowali zmienne interpretacje odnośnie do stosowania różnego rodzaju zezwoleń, co oznaczało bardzo poważne kłopoty, często ze skutkami finansowymi, dla naszych firm – przypomina Buczek.

Przedsiębiorcy nie zamierzają się poddawać. – Jeśli zakaz wejdzie w życie, to jesteśmy gotowi zablokować towary jadące przez Polskę. Mamy prawo uczestniczyć w rynku i jeśli Rosjanie będą przeszkadzać, nie pozostanie nam nic innego, jak wyrównać szanse – zapowiada Stanisław Lecyk z firmy Frigodor.

Zakaz Dumy będzie co najmniej neutralny dla rosyjskich przewoźników, którzy od napaści Rosji na Ukrainę nie mogą wjeżdżać do UE. Proponowane przez Wołodina rozwiązanie jest podobne do zastosowanego ponad rok temu przez Białoruś. Reżim Łukaszenki zakazał wjazdu polskim ciężarówkom i muszą one przeładować towar w magazynach po stronie białoruskiej. W Rosji nie ma tak wygodnie położonych obiektów i samochody z Polski jadą do wyznaczonych magazynów daleko od granicy lub bezpośrednio do klientów.

Miliardowe reparacje

Wołodin uważa, że zakaz wjazdu da zarobić rosyjskim firmom transportowym i uderzy w polskie podmioty. Szacuje, że zakaz doprowadzi do bankructwa 2 tys. firm i przyniesie polskiej gospodarce stratę 8,5 mld euro.

Czytaj więcej

Awaria w rosyjskiej elektrowni atomowej. Władze uspokajają

Jego dane są bardzo przesadzone, bo Rosjanie od lat ograniczają dostęp do rynku polskim firmom. W tym roku Rosja zgodziła się wymienić z Polską jedynie 55 tys. zezwoleń na wjazd, blisko pięciokrotnie mniej niż trzy lata temu. Na dodatek nie przysyła uzgodnionych transz zezwoleń i w maju już ich brakuje. Do Rosji jeździ do tysiąca firm mających łącznie 5–6 tysięcy ciężarówek.

Podobnie z odszkodowaniem za wojnę. Wołodin twierdzi, że ZSRR zbudował Polsce 800 fabryk „odejmując sobie od ust”. Polski historyk prof. Bogdan Musiał podliczył natomiast, że od stycznia do czerwca 1945 roku – tylko na Ziemiach Odzyskanych – Sowieci ukradli nam ponad 1220 zakładów przemysłowych. A kradli też w centralnej Polsce oraz – rzecz jasna – wcześniej na Kresach, po agresji we wrześniu 1939 roku.

Inicjatywa Wołodina ma prawdopodobnie wyprzedzić zgłoszenie przez Polskę żądań wypłaty rosyjskich odszkodowań za wojnę. MSZ poinformował, że zaczyna zbieranie danych do odpowiedniego raportu. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki proponuje, by Moskwa zaczęła już myśleć o wypłacie odszkodowań Ukrainie.

Transport
Strajki bardzo zabolały Lufthansę. A to jeszcze nie koniec
Transport
Koleje Dużych Prędkości w ramach CPK zbudują polskie firmy
Transport
Czy Dreamlinerami można latać bezpiecznie? Boeing w ogniu pytań
Transport
Boom na rynku rowerów. Coraz większą popularnością cieszą się elektryczne
Transport
Prezes Lufthansy pod specjalnym nadzorem