Rostech, ogromna państwowa korporacja, na czele której stoi bliski przyjaciel prezydenta Władimira Putina – Siergiej Czemiezow, jest właścicielem jedynego rosyjskiego producenta samolotów cywilnych. Według Reutera zapowiedź koncernu uniezależnienia się od zachodniej technologii to wskazówka, że rosyjskie władze uważają, że zerwanie więzi gospodarczych z Zachodem za „permanentne” – pisze Reuters.

Nałożenie przez Zachód najsurowszych sankcji we współczesnej historii po tym, jak Moskwa wysłała tysiące żołnierzy na Ukrainę, wymusiła największą zmianę w rosyjskiej gospodarce od czasu rozpadu Związku Radzieckiego w latach 1989-1991. Zagraniczne samoloty, głównie Boeinga i Airbusa, obsługują 95 procent ruchu pasażerskiego. Sankcje oznaczają, że nie ma do nich części zamiennych, co sprawia, że samoloty stają się bezużyteczne dla rosyjskich linii lotniczych.

Czytaj więcej

Aerofłot chce udowodnić, że Rosja jest lotniczą potęgą

Latem rosyjskie linie lotnicze, w tym kontrolowany przez państwo Aeroflot, rozbierały zachodnie samoloty by pozyskać części zamienne, których przez sankcje nie były w stanie kupować za granicą Rostech, kierowany przez Siergieja Czemiezowa, który pracował z Putinem w NRD w latach 80., widzi w tym wstrząsie szansę na zbudowanie silnego, samowystarczalnego przemysłu lotniczego w Rosji. „Zagraniczne samoloty znikną z naszej floty” – poinformował w komunikacie Rostech, odpowiadając na pytania agencji Reutera dotyczące jego planów i sytuacji w rosyjskim przemyśle lotniczym.

Według analityka lotniczego Richarda Aboulafii, dyrektora zarządzającego amerykańskiego AeroDynamic Advisory, cel zbudowania 1000 samolotów do 2030 roku jest „zasadniczo niemożliwy”. „Nawet kiedy mogli pozyskać półprzewodniki i inne ważne komponenty z Zachodu, bardzo trudno im było wyprodukować więcej niż garstkę dżetów” – powiedział. Aboulafii dodał, że w porównaniu z nowym siedmioletnim celem Rosja i reszta Związku Radzieckiego zbudowały łącznie tylko około 2000 dużych komercyjnych odrzutowców. Połowa komponentów i technologii stosowanych w rosyjskim przemyśle lotniczym w 2021 r. pochodziła z zagranicy. Rostech będzie musiał znaleźć zamienniki tych części - lub je wyprodukować.

"Naszym kolejnym celem jest, w jak najkrótszym czasie, całkowite zastąpienie importowanych części, które zostały dostarczone z zagranicy, do perspektywicznych projektów lotniczych - SSJ-New i MS-21" – napisał w oświadczeniu Rostech.

Czytaj więcej

Władimir Putin grozi firmom, które wycofały się z Rosji

Zgodnie z planem rozwoju rosyjskiego przemysłu lotniczego do 2030 r., Rosja planuje wyprodukować 20 odrzutowców znanych jako Superjet-New rocznie od 2024 r. i 72 nowe średniodystansowe MS-21 od 2029 r., zaczynając od sześciu w czerwcu 2024 r.

W latach 2022-2030 Rosja planuje dostarczyć krajowym liniom lotniczym 1036 samolotów pasażerskich. W tym 142 Superjet-New i 270 MS-21, a także 70 turbośmigłowych Ił-114, 70 średniodystansowych Tu-214 i 12 szerokokadłubowych Ił-96, zaprojektowanych i wykonanych w całości w rosyjskich zakładach – pisze Reuters.