Opóźniony znacznie przez deszcz mecz na korcie nr 14 przyniósł dobre wieści w kwestii formy Polaka. Hurkacz grał pewnie, serwis mu służył, doświadczenie wyniesione z gry w trzech rundach w 2019 roku na pewno się przydało. Nie dał się ponieść żywiołowi, jaki na kort próbował wnieść 19-letni włoski debiutant. Spokojnie czekał na swe szanse i z chłodną głową je wykorzystywał.

Pierwsza szansa przyszła w końcu pierwszego seta, druga w tie-breaku drugiego (swoją drogą, był to pierwszy tie-break przegrany przez Musettiego w krótkiej karierze zawodowej), w ostatnim secie opór i agresja Włocha, skądinąd bardzo utalentowanego tenisisty z Toskanii, zdecydowanie zmalały. Taki Hubert Hurkacz musiał się podobać znawcom gry na trawie. Polak nie poznał jeszcze drugiego rywala. Wyłoni go, jeśli pogoda pozwoli, środowy mecz Emil Ruusuvuori (Finlandia) – Marcus Giron (USA).

Wtorek przyniósł kilka znaczących wydarzeń, największym jest rezygnacja z gry Sereny Williams. Siedmiokrotna mistrzyni prowadziła z Białorusinką Aliaksandrą Sasnowicz 3:1 w pierwszym secie, ale poślizgnęła się na trawie i musiała opuścić kort centralny w celu opatrzenia lewej stopy. Próbowała walczyć po powrocie, ale ból w stawie skokowym był zbyt mocny. Poddała mecz przy stanie 3:3, po 34 minutach.

Poważne problemy miał też Roger Federer. Jego rywal, Adrian Mannarino, miał bardzo dobry dzień (przy okazji obchodził 33. urodziny), nie przestraszył się sławy mistrza, prowadził już 4:6, 7:6 (7-3), 6:3, lecz w odniesieniu ogromnego sukcesu przeszkodziła mu kontuzja kolana. Po interwencji lekarskiej dograł z trudem czwartego seta (przegrał 2:6) i poddał się. – Miałem szczęście – mówił Szwajcar po spotkaniu. To prawda, Federer jeszcze wyraźnie nie gra tak, jak potrafi. Rdza po przymusowej przerwie nie opadła.

Gra dalej Daniił Miedwiediew, choć był mocno naciskany przez Jana-Lenarda Struffa, gra Alexander Zverev, który łatwo pokonał Holendra Tallona Griekspoora. Dobrze zaczęła turniej mistrzyni z Paryża Barbora Krejcikova – wygrała 6:3, 6:2 z Clarą Tauson, nadzieją duńskiego tenisa.

W środę zostały jeszcze do zagrania mecze pierwszej rundy i zacznie się druga. Do późnych godzin wieczornych organizatorzy zwlekali zatem we wtorek z podaniem planu gier (musi być w nim spotkanie Magda Linette – Amanda Anisimowa, może być mecz Iga Świątek – Wiera Zwonariowa) czekając na rozstrzygnięcia ostatnich spotkań.