Utrzymanie tradycji Teatru TV opartej na produkcji oryginalnych spektakli jest najważniejsze. Na tę tradycję składają się – w mniejszy stopniu – również transmisje i przeniesienia. Tak było m.in. na scenach Dwójki czy TVP Kultura, dzięki czemu mamy zarejestrowane istotne pozycje z historii polskich scen. Zaś dzięki najnowszym rejestracjom przetrwają spektakle, które wcześniej do widzów TVP nie mogły trafić z powodów związanych z polityką PiS, gdy ich twórcy byli na antenie TVP pomijani bądź szkalowani – jak Krystyna Janda i Teatr im. Słowackiego w Krakowie. Zaproszenie do telewizji ma więc wymiar symboliczny. Nie bez znaczenia jest to, że spektakle Jandy i „Słowaka” były i są hitami, wygrały wiele konkursów, w tym na Boskiej Komedii z międzynarodowym jury. Ale nie można też zapominać o widzach żyjących poza zasięgiem teatrów i festiwali. Teatr TV to dla nich jedyna scena w okolicy.