Tadeusz Różewicz mieszkał w Gliwicach od 1949 do 1968 r., w 1995 r. został honorowym obywatelem tego miasta. Nagroda Dramaturgiczna jego imienia ma na celu „wspieranie twórców piszących dla teatru oraz promocję najbardziej wartościowych zjawisk zachodzących we współczesnej dramaturgii polskiej”. W IV edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza, organizowanego od 2021 r. przez Teatr Miejski w Gliwicach, wzięła udział rekordowa liczba 167 utworów.
W świetle tego, co wiemy dziś o problemach psychiatrii dziecięcej autor ma odwagę stanąć oko w oko z chorobą psychiczną nastolatki. Z bezradnością rodziny i systemu.
Nagroda Dramaturgiczna im. Tadeusza Różewicza i Marcin Teodorczyk
Po pierwszym etapie sześcioosobowa komisja kwalifikacyjna, pod przewodnictwem Janusza Legonia, rekomendowała 19 utworów.
Finalistów i zwycięzcę wskazała Kapituła Nagrody w składzie Maja Kleczewska – przewodnicząca, Katarzyna Minkowska, Jacek Cieślak, Andrzej Chyra i Tomasz Man.
Czytaj więcej
Najwszechstronniejszy pośród najwybitniejszych, prozaik, poeta i dramatopisarz, doczekał się świetnej, pisanej pięć lat, biografii Magdaleny Grocho...
Kapituła w uzasadnieniu swojego werdyktu następująco oceniła finałowe sztuki.
„Najcieplejsza zima naszego życia” Tomasza J. Motyki to zaskakujący dramat, język jest nieoczywisty, autor myli tropy – zabiera nas najpierw na dziwny poetycki niby-slam, a jednocześnie przeczuwamy grozę, która kryje się za formą rymu i żartu – niby-żartu – tak nam się chwilami wydaje. A potem poznajemy tajemnicę, która ma moc tragedii antycznej. Po chwili z oddali na nowo się jej przyglądamy. Zmieniamy perspektywę patrzenia jak u Kurosawy w Rashomonie. Nieschematyczny dramat ujawniający niezwykłą społeczną wrażliwość autora.. Autor patrzy właśnie tam, gdzie nikt nie patrzy. Zazwyczaj odwracamy wzrok”.
Czytaj więcej
Przypominamy rozmowę Jacka Cieślaka z Tadeuszem Różewiczem z 2006 r. Laureat nagrody Fundacji Kultury Polskiej, specjalnie dla czytelników "Rzeczpo...
„Chciałaś hrabiego, to teraz rób na niego” to Martyny Wawrzyniak tekst zainspirowany debatą na temat pańszczyzny jako współczesnego niewolnictwa, po „Chłopkach” Joanny Kuciel-Frydryszak, która stworzyła podręcznik, dzięki któremu zobaczyliśmy los kobiet w przedwojennej Polsce w całej jego brutalności. Autorka dramatu opowiada historię babci i wnuczki, lekkim, żywym językiem prowadzi nas do traumy z przeszłości i do konieczności rozliczenia jej. Ciekawe, jak krzywda wydobyta z pamięci pokoleniowej domaga się zadośćuczynienia. I nagle zamienia się w groteskę. Jakby rozwiązania realne już nie były możliwe, a to, co nam pozostało staje się aktem symbolicznym.
Zwycięski „Papier, kamień, nożyce” Marcina Teodorczyka to „znakomicie napisany tekst dotykający problemów psychicznych dzieci i młodzieży. Psychiatria dziecięca jest w Polsce w kryzysie od lat. Brakuje lekarzy i miejsc na oddziałach. Ale przede wszystkim brakuje narzędzi, żeby rozumieć, na czym ten kryzys polega, jak otoczenie może sobie z nim poradzić. Autor nie daje odpowiedzi, ale zabiera nas w podróż po labiryncie psychiki głównej bohaterki”.
Czytaj więcej
Polacy byliby spokojniejsi, gdyby czytali Tadeusza Różewicza. Jest okazja. Wyszedł wybór wierszy „Credo" i korespondencja z Ryszardem Przybylskim....
Wygłaszając laudację, Maja Kleczewska powiedziała: „W świetle tego, co wiemy dziś o problemach psychiatrii dziecięcej autor ma odwagę stanąć oko w oko z chorobą psychiczną nastolatki. Z bezradnością rodziny i systemu. Pokazuje też, jak łatwo jest znaleźć się na krawędzi – wystarczy zestaw kilku czynników, zbiegów okoliczności: na przykład poczucie obcości w nielubianej szkole, trudności w nauce, odrzucenie przez jednego z rodziców – wydaje się wystarczające, by młody człowiek przestał chcieć żyć.
Teatr Miejski w Gliwicach: ma być ciekawie
Finalistom i zwycięzcy pogratulowała prezydentka Gliwic, Katarzyna Kuczyńska Budka:
– Nie przez przypadek idea tej nagrody narodziła się w Gliwicach – przez dwadzieścia lat nasze miasto było domem tego wybitnego poety, który potrafił jednym zdaniem powiedzieć więcej niż niejeden pisarz tomem. Tutaj mieszkał, niedaleko teatru, w którym się znajdujemy, tutaj tworzył i formował się jako dramaturg. Bardzo się cieszę, że nasz konkurs swym znaczeniem wykracza poza Gliwice, wspiera polskich pisarzy mających odwagę podążać drogą Różewicza – ku teatrowi bogatemu w sensy i znaczenia, odważnemu i formalnie inspirującemu. Chcę, żeby Gliwice były miastem inspirującym do twórczych działań, odpowiadającym na potrzeby nowych pokoleń odbiorców sztuki, tworzącym – dosłownie i w przenośni – przyjazne przestrzenie do artystycznych działań. Bo właśnie sztuka – nawet w czasach pośpiechu i nadmiaru bodźców – potrafi nas zatrzymać. I oby jak najczęściej nas zatrzymywała: zmuszała do namysłu, poruszała, czasem uwierała, ale zawsze – wzbogacała. A gdy trzeba, głośno protestowała przeciwko różnym aspektom rzeczywistości. Teatr nie po to powstał, żeby było grzecznie. W teatrze ma być ciekawie.