Reklama

Malta Festival: John M.Coetze to najwaźniejszy pisarz świata

Malta udowadnia, że John M. Coetzee to dziś najważniejszy pisarz świata - pisze Jacek Cieślak z Poznania

Publikacja: 09.07.2012 10:28

„Slow Man” – opera, do której Coetzee napisał libretto, to najlepsze przedstawienie Mai Kleczewskiej

„Slow Man” – opera, do której Coetzee napisał libretto, to najlepsze przedstawienie Mai Kleczewskiej

Foto: Malta Festival

Laureat Nobla, debiutując na poznańskim festiwalu Malta jako librecista, poddał gruntownej rekonstrukcji swoją powieść „Powolny człowiek".

W książce Paul Rayment, emerytowany, rozwiedziony, bezdzietny fotograf, traci nogę w wypadku rowerowym i, jak to bywa w prozie Coetzeego, zaczyna się życiowa katastrofa, od której może wybawić tylko cud. Zdarza się, ale ma gorzki smak, bo jest nim miłość do chorwackiej pielęgniarki, żony i matki. Deus ex machina, pojawia się pisarka Elizabeth Costello, autorka opowiadanej historii, ale i demiurg, który przestrzega przed niemoralnym, egoistycznym czynem.

Taniec z wózkiem

Libretto autor oparł na jednym epizodzie swej książki. Costello aranżuje bohaterowi spotkanie z niewidomą Marianną. Uzmysławia, że dramat mężczyzny jest niczym wobec nieszczęścia kobiety. Przywołuje ewangeliczną zasadę „Jeden drugiego brzemiona noście".

Coetzee zmienił więc motyw romansu na dojrzałą miłość, ale nie uderzył w patetyczny, operowy ton, zachowując elementy typowej dla siebie egzystencjalnej groteski: wszak kulawy ma prowadzić przez życie ślepą. Pada też fundamentalne pytanie, czym jest miłość: emocjonalnym odruchem serca czy poświęceniem?

Maja Kleczewska, po nieudanej „Orestei" w Teatrze Narodowym, zrealizowała jeden z najważniejszych spektakli w swoim dorobku. Rzadko opera bywa prawdziwym teatrem, dzięki reżyserce scena pulsuje nie tylko muzyką i śpiewem, jest również nasycona świetnym, nowoczesnym aktorstwem śpiewaków, z którym rywalizuje drugi plan tancerzy.

Reklama
Reklama

Zamknięta trzema szarymi ścianami przestrzeń, gdzie rekwizytami są „balkoniki" dla inwalidów, oddziałuje w skali makro, wspierana filmową projekcją nocnej jazdy, wypadku oraz domu Costello. Ale i mikro, gdy za pośrednictwem kamery czytamy słowne graffiti na ciele jednej z tancerek, które są wołaniem o miłość. Scena, gdy Krzysztof Raczkowski jak dyskobol rzuca się w wir tańca z wózkiem inwalidzkim, trzyma w napięciu i jest przekroczeniem ludzkiej bezsilności wobec losu.

Nie byłoby sukcesu opery bez flamandzkiego kompozytora Nicholasa Lensa. Jego muzyka jest złotym środkiem pomiędzy współczesnymi eksperymentami a klasyczną, harmonijną melodyjnością, chwilami bliską musicalu. Dzięki temu bas-baryton Mark S.Doss (Raymont), mezzosopran Lani Paoulson (Costello) i sopran Claron McFadden (Marijna) poza awangardowymi monologami mają do zaśpiewania tradycyjne arie. A całością pokierował libański dyrygent Bassem Akiki – wprost do serc i umysłów widzów w poznańskim Teatrze Wielkim.

– Przedstawienie niezmiernie mi się podobało – powiedział John M. Coetzee podczas poświęconego mu forum, otworzonego przez ministra Bogdana Zdrojewskiego. Było to jedyne emocjonalne zdanie, jakie wypowiedział.

Potwierdziło się, że publiczne wystąpienia noblisty są tak samo oszczędne i stonowane jak jego książki i ich bohaterowie. Także podczas kolacji wydanej na cześć gościa mówił niewiele, unikając tematu twórczości. Przysłuchiwał się za to i przyglądał wszystkiemu uważnie, jakby zbierał materiał do następnej książki.

Chaos naszego życia

Milczenie pisarza obrosło już w anegdoty. Gdy Lens wysłał do niego e-maila z pytaniem, czy zgodziłby się na wystawienie „Slow Mana" i napisanie libretta – nie odpowiadał przez miesiąc, po czym napisał tylko krótkie: „Tak". To frapujące zwłaszcza na tle jego profesorskiej przeszłości, gdy wykładał literaturę i anglistykę w Buffalo, Nowym Jorku i Kapsztadzie. Przestał udzielać się publicznie, gdy w 2003 r. otrzymał Nagrodę Nobla. Rozgadana pozostała jedynie Elizabeth Costello, odbierana powszechnie jako literackie alter ego pisarza.

Gdy padło pytanie, skąd u noblisty tak duża znajomość natury kobiet, odpowiedział:

Reklama
Reklama

– Mężczyzna spędza większość czasu z kobietami. Czy to jest takie dziwne, że powinien mieć na ich temat chociaż trochę wiedzy?

Z kolei zaprezentowana na Malcie adaptacja powieści „Hańba" udowodniła, że w imieniu całego męskiego świata Coetzee poczuwa się do winy za to, że relacje mężczyzn z kobietami zbudowane są zbyt często na agresji i brutalności. Węgier Kornel Mundruczo wyreżyserował moralitet o współczesnym Adamie, który w różnych wcieleniach, z różnymi społecznymi maskami – nieustannie dokonuje gwałtu na Ewie.

To niesamowite, że oszczędna i precyzyjna proza jest jednocześnie wieloznaczna i metaforyczna. Można ją czytać realistycznie, ale i jako przypowieść o człowieku zmagającym się z Bogiem.

Krzysztof Warlikowski, dla którego Coetzee jest najważniejszym współczesnym pisarzem i cytował go w trzech spektaklach, powiedział w książce „Wyostrzyć wzrok. Sztuka, świat i polityka" wydanej przez Maltę: „On zajmuje się tylko klęską pojedynczego życia, a nawet zaledwie przeczuciem przegranej, pokazuje życie, które ledwo czegoś dotknęło, coś liznęło, a już osuwa się w chaos. Każdy z nas w końcu pogrąża się w chaosie i przestaje rozumieć świat. I Coetzee, który pewnie sam ma ten problem, świetnie tę chwilę łapie. Ale zawsze z perspektywy jednostek".

Coetzee na ten temat nie lubi się wypowiadać szczególnie.

– Piszę. Nie zajmuję się interpretacją – uciął rozmowę skromnie, a potem dodał, że uczy go pokory również obserwowanie świata opery, w którym łączą się talenty wielu artystów, reprezentujących różne dziedziny. Przyznał, że bardzo obawiał się, czy jego libretto oparte na prozie utrzyma ciężar muzyki.

Reklama
Reklama

— Uspokoiłem się dopiero na premierze.

Teatr
Teatr TV: Zamachowski jako Górski i Chyra jako Wilimowski. Kto wygrał ten mecz?
Teatr
„Albo jesteś pod Putinem, albo z nim walczysz”. Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”
Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń. Niszowi eksperci sabotują festiwale
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama