Samochód marki Daewoo wjechał w nich, zawrócił, po czym siedzący w środku młodzi ludzie wyskoczyli na drogę i zaatakowali leżących nożami i toporami. Na szosie ze stołecznego Duszanbe do Kulabu zginęło czterech turystów: dwóch Amerykanów, Szwajcar i Holender. Kolejnych trzech odniosło rany. Był to pierwszy w tym kraju atak na obywateli krajów zachodnich.
Sposób, w jaki go dokonano (najazd samochodem), przypominał samobójcze ataki islamistów, jakie powtarzają się od 2016 roku w różnych miastach Europy. – Istnieją dowody, że była to celowa napaść – powiedział przedstawiciel amerykańskiej ambasady w Duszanbe, nie wskazał jednak winnych.