W czasie szczytu przywódców „28” w Salzburgu w czwartek Victor Orbán miał odegrać znajomą rolę: niszczyciela integracji, tego, przez którego Unia nie działa jak w zegarku. I rzeczywiście, węgierski premier dostarczył mediom sensacyjnych cytatów, którymi mogły śmiało się pożywić: „wyślą swoich najemników z Brukseli, którzy będą nam mówili, jak mamy chronić naszą granicę” – powiedział o najnowszym planie Jeana-Claude’a Junckera powołania wspólnej straży dla powstrzymania imigrantów na zewnętrznych granicach Unii.