Dziś równina ta leży naprzeciw historycznego budynku Zgromadzenia Narodowego – parlamentu, ale 150 lat temu rozegrała się tu bitwa kluczowa dla przyszłości Ameryki Północnej. Tu Brytyjczycy pokonali Francuzów i w efekcie zapewnili sobie kontrolę nad Quebekiem.

Na wrzesień planowana była, zakrojona na wielką skalę, rekonstrukcja starć na Równinie Abrahama. Wobec gwałtownych protestów separatystów, Narodowa Komisja ds. Pól Bitewnych postanowiła zrezygnować z tych planów, przygotowując w zamian wystawy i przedsięwzięcia mniejszego kalibru. Partia Quebecka (PQ) rozważała zablokowanie rekonstrukcji – albo poprzez „siedzącą demonstrację”, albo bardziej gwałtownymi metodami. Teraz zastanawia się nad zorganizowaniem własnej, choć nie bardzo wiadomo, co miałaby ona ukazywać.

Deputowani z PQ domagają się też natychmiastowego przekazania Równiny Abrahama (formalnie – dzierżawionej przez Ottawę za 50 dolarów rocznie!) pod władzę rządu prowincji. Dziś w Quebecu separatyści są w opozycji, a gdy byli u władzy, nie udało się im tego osiągnąć. Paradoksalnie, teraz mogą okazać się bardziej skuteczni. Rząd federalny obawia się bowiem wzrostu nastrojów separatystycznych w Quebecu. Zdaniem analityków, separatyści zyskują na sile m.in. dzięki kryzysowi gospodarczemu. Takie spory jak o rocznicę bitwy na Równinie Abrahama tylko dodają im popularności.

Bitwa na Równinie Abrahama znana jest także jako bitwa o Quebec. Odegrała decydującą rolę w wojnie, określanej w Kanadzie jako siedmioletnia, a w USA – francuska.

Starcie pomiędzy Brytyjczykami i Francuzami miało miejsce 12 września 1759 r., na polach pod murami miasta Quebec. Trwało zaledwie godzinę, ale jego wynik był decydujący dla przyszłości Ameryki Północnej. Francuzi mieli do dyspozycji ponad 13 tys. ludzi, w tym ochotników i milicję, dowodzący Louis–Joseph de Montcalm połowę wojsk zatrzymał jednak w odwodzie. Najpierw bezskutecznie zaatakowali Francuzi, potem ruszyło ponad 5 tys. Brytyjczyków z Jamesem Wolfe jako głównodowodzącym. O wyniku walk w znacznej mierze zadecydowały salwy z brytyjskich muszkietów – zdziesiątkowana armia francuska wycofała się w bezładzie.

18 września poddało się miasto Quebec. Rok później, 1760 r., Francuzi liczący 2 tys. żołnierzy usiłowali obronić się w Montrealu przed 17 tys. Brytyjczyków i Amerykanów. 8 września skapitulowali, a w wyniku traktatu paryskiego z 1763 r. cała Nowa Francja – posiadłości francuskie w Ameryce – znalazła się we władaniu Wielkiej Brytanii. Dla mieszkańców Quebecu nie ma żadnego powodu do świętowania tych rocznic.