Wczoraj – akurat w czasie, gdy w Białymstoku odbywał się pogrzeb zmarłego podczas katastrofy pod Smoleńskiem wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry – przedstawiciele kierownictwa ZPB w jednej z białostockich kawiarni mówili dziennikarzom o „przewinach” Andżeliki Borys, szefowej związku uznawanej przez Polskę. Oskarżyli współzałożyciela i pierwszego prezesa ZPB Tadeusza Gawina o to, że był agentem KGB. I zaproponowali okrągły stół z udziałem obojga szefów podzielonej organizacji – prorządowego Stanisława Siemaszki i nieuznawanej przez Mińsk Andżeliki Borys.
Kilku członków delegacji zjawiło się też w Stowarzyszeniu Wspólnota Polska w Warszawie. Był wśród nich Tadeusz Kruczkowski, były prezes ZPB, który w lipcu 2005 r. na czele oddziałów specjalnych milicji szturmował siedzibę związku, w której urzędowała Andżelika Borys.
Zdumionych przedstawicieli stowarzyszenia prosili o podstemplowanie delegacji. Jedna z przybyłych członkiń grupy opowiadała, iż polski MSZ zmienił politykę i teraz trzeba na nowo ułożyć współpracę związku ze Wspólnotą. Chciała na ten temat rozmawiać, ale odeszła z kwitkiem. Wspólnota Polska współdziała bowiem wyłącznie ze związkiem pani Borys.
Kruczkowski i pozostali członkowie kierownictwa „łukaszenkowskiego” ZPB dowodzonego obecnie przez Stanisława Siemaszkę mieli do tej pory zakaz wjazdu do Polski. To właśnie eksprezes doprowadził do unieważnienia przez białoruskie władze zjazdu związku w 2005 r., na którym na prezesa wybrano panią Borys. Wystąpił też w skrajnie antypolskim filmie pokazywanym w białoruskiej telewizji państwowej. Po zajęciu siedziby ZPB współorganizował zjazd w Wołkowysku, który wybrał kierownictwo organizacji, całkowicie podporządkowane władzom w Mińsku.
Jak nieoficjalnie wiadomo, zgoda strony polskiej na wizy dla „siemaszkowców” była przedmiotem dwustronnych rozmów rządowych na temat rozwiązania problemu związku. W razie zalegalizowania ZPB pani Borys zakazy wjazdu mogłyby być zniesione. Do tej pory jednak odbyło się tylko jedno spotkanie polsko-białoruskiej komisji mającej omówić przyszłość polskiej organizacji. Ze strony Polski uczestniczył w niej wiceszef dyplomacji Andrzej Kremer, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.