Reklama

Unijny duet naciska na Łukaszenkę

Szefowie MSZ Polski i Niemiec przekonywali prezydenta Białorusi do uczciwych wyborów

Publikacja: 02.11.2010 20:27

Aleksander Łukaszenko nie widzi najmniejszego problemu w przeprowadzeniu demokratycznego głosowania 19 grudnia. – To nie są pierwsze wybory i nigdy nie było tak, by prezydent i członkowie parlamentu nie byli wybierani demokratycznie – powiedział białoruski prezydent na początku spotkania z Radosławem Sikorskim i Guido Westerwellem.

Ale na słowa szefa polskiej dyplomacji, że powinno być lepiej niż w czasie ostatniego głosowania, Łukaszenko zareagował z irytacją. – Będzie o wiele lepiej, bo wy tego chcecie. Słowo honoru, gdyby nie nacisk Europy, to spokojnie byśmy te wybory przeprowadzili – powiedział białoruski przywódca.

[srodtytul]Wynik przesądzony[/srodtytul]

Szef polskiego MSZ razem z ministrem spraw zagranicznych Niemiec przez godzinę rozmawiali z Aleksandrem Łukaszenką. Potem spotkali się z szefem białoruskiej dyplomacji Siarhiejem Martynauem. Jaką ofertę mieli dla białoruskich władz? – Białoruś stoi przed epokową szansą – dowodził polski minister. – Z naszych kalkulacji wynika, że może liczyć na pomoc z różnych źródeł i w różnej formie, w wysokości 3 miliardów euro w ciągu trzech lat – tłumaczył. Sikorski wskazał, że Mińsk już otrzymał pomoc od MFW w czasie, gdy dyrektorem ds. Europy był Marek Belka, a on sam właśnie podjął decyzję o cofnięciu weta w sprawie przystąpienia Białorusi do Wymiaru Północnego UE.

Guido Westerwelle podkreślał w Mińsku, że demokratyczny przebieg wyborów to nie tylko kwestia samego oddawania i liczenia głosów, ale też sprawa dostępu opozycyjnych kandydatów do mediów i prowadzenia przez nich kampanii wyborczej. Na to może jednak już być za późno.

Reklama
Reklama

– O tym, że wybory nie będą uczciwe, przesądziły już ostatnie miesiące. Opozycja nie została dopuszczona do komisji liczących głosy i nie miała równych szans na zgłaszanie swoich kandydatów – tłumaczy „Rz” Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO.

– Łukaszenko w sprawie wyborów już wszystko zdecydował. Ma jasny plan, działa ściśle według jego założeń i żadna wizyta ministrów z Polski i Niemiec tego nie zmieni – uważa niezależny miński politolog Uładzimir Podgoł.

[srodtytul]Pozytywne sygnały[/srodtytul]

Część analityków podkreśla jednak, że wizyta szefów MSZ była potrzebna. Mińsku cały czas nie może się bowiem zdecydować, czy iść drogą demokratyzacji i związać się z Zachodem, czy pozostawać w bliskim sojuszu z Rosją i być od niej uzależnionym. Białoruś szuka sojuszników wśród takich krajów, jak Wenezuela czy Chiny. Dyplomatyczna inicjatywa Polski i Niemiec miała być sygnałem, że Unii Europejskiej zależy na Białorusi. – Dobrze, że do takiej wizyty dochodzi, bo trzeba, aby Europa z Łukaszenką rozmawiała i przekonywała go do demokratyzacji – dodaje Uładzimir Podgoł.

Inicjatywę chwali również Olga Abramowa, była deputowana uznawana dawniej za przedstawicielkę liberalnego skrzydła prołukaszenkowskich polityków. – Sama wizyta i rozmowy nie będą miały znaczących efektów. Ale zaangażowanie Unii jest konieczne, bo stosunki białorusko-rosyjskie są fatalne i Mińsk decyduje teraz o przyszłym kierunku rozwoju – uważa Abramowa.

[srodtytul]Głos w imieniu UE[/srodtytul]

Reklama
Reklama

To już kolejna wspólna inicjatywa szefów polskiej i niemieckiej dyplomacji w Europie Wschodniej. W czerwcu 2009 roku Sikorski wspólnie z byłym szefem niemieckiej dyplomacji Frankiem-Walterem Steinmeierem pojechali na Ukrainę, aby zadeklarować poparcie dla jej proeuropejskich aspiracji.

– Takie duety są zawsze silniejsze niż działanie w pojedynkę. Szkoda, że do ministrów nie dołączyła szefowa unijnej dyplomacji pani Catherine Ashton, skoro mamy mieć jeden głos Unii w sprawach zagranicznych – mówi Saryusz-Wolski.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama