- Tysiąc dni śmierci, strachu, nędzy i rozpaczy - tak podsumowała krwawą wojnę domową w Syrii komisarz do spraw pomocy humanitarnej. Krystalina Goergijewa wyraziła nadzieję, że konferencja w Genewie planowana na 22 stycznia, przyniesie polityczne rozwiązanie konfliktu.
- Zanim to nastąpi ponawiam apel do społeczności międzynarodowej o zwiększenie pomocy humanitarnej i do wszystkich stron konfliktu o zapewnienie dostępu do pomocy najbardziej potrzebującym w całej Syrii - powiedziała unijna komisarz.
Dziesiątki tysięcy zabitych
Konflikt kosztował już życie 120 tys. ludzi. Od początku wojny w Syrii zginęło ponad 11 tysięcy dzieci w tym ponad 70 proc. na skutek nalotów, ostrzału artyleryjskiego i zamachów bombowych - donosi francuski dziennik "Le Monde", powołując się na raport brytyjskiego think tanku Oxford Research Group.
764 dzieci zostało "doraźnie rozstrzelanych w trybie egzekucji(...), a 112 było torturowanych" - pisze "Le Monde".
Miliony uchodźców
Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej wyliczyło, że do końca 2013 roku poza granicami Syrii będzie już 3 mln uchodźców. Państwa sąsiadujące ostrzegają, że przestaną przyjmować uciekinierów. Wcześniej narzekały one na brak pieniędzy na utrzymanie uchodźców, teraz pojawił się nowy problem: od kilku tygodni rejestrowane są przypadki zachorowań na polio wśród syryjskich dzieci.
Unia Europejska do tej pory przekazała prawie 2 miliardy euro na pomoc humanitarną dla Syrii, oraz dla uchodźców, którzy znaleźli schronienie w sąsiadujących z nią krajach.
Straty ekonomiczne
Straty syryjskiej gospodarki sięgają już 2,2 mld dol. Sektor prywatny stracił 1,5 mld dol. a firmy państwowe ok. 700 mln dol. - wynika z danych Ria Nowosti. Dane są szacunkowe, ponieważ z wieloma zakładami nie ma kontaktu.
Porwania dziennikarzy
Porwania dziennikarzy w ogarniętej wojną domową Syrii odbywają się na bezprecedensową skalę. Od wybuchu konfliktu w marcu 2011 r. co najmniej 30 dziennikarzy zostało uprowadzonych i wciąż jest w niewoli, a ponad 50 zginęło - podał Komitet Ochrony Dziennikarzy.
Ponadto co najmniej 24 dziennikarzy zostało uprowadzonych, ale odzyskało wolność.
Na początku syryjskiego konfliktu prezydent Baszar el-Asad wyrzucił z kraju przedstawicieli zagranicznych mediów, a wielu syryjskich dziennikarzy wtrącono do więzień. Wraz z upływem czasu i powiększaniem się terytorialnych zdobyczy rebeliantów, także opozycyjne frakcje zbrojne rozpoczęły aresztowania wśród dziennikarzy, często na podstawie nieuzasadnionych podejrzeń o szpiegostwo.
Liczba porwań wzrosła szczególnie w ostatnich kilku miesiącach, gdy w siłę zaczęli rosnąć ekstremiści walczący w szeregach opozycji.