Europejskie stanowiska dla KO i PiS. Ewa Kopacz będzie wiceszefową europarlamentu

Ewa Kopacz będzie wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego, PiS z ograniczonym dostępem do stanowisk. Grupy polityczne w PE dzielą się władzą.

Publikacja: 10.07.2024 14:35

Ewa Kopacz jest wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego od 2019 r.

Ewa Kopacz jest wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego od 2019 r.

Foto: European Union 2024 - Source : EP/ Eric VIDAL

Była polska premier będzie jedną z 14 wiceprzewodniczących PE. To stanowisko bardziej reprezentacyjne i polityczne niż decyzyjne. Większe wpływy mają szefowie parlamentarnych komisji, których w PE jest 24 (jeśli wliczyć stałe podkomisje ds. bezpieczeństwa i obrony oraz ds. zdrowia).

– Europejska Partia Ludowa dostanie siedem komisji. W takim układzie uważam, że dwie dla nas to byłby dobry wynik – ocenia Andrzej Halicki, szef polskiej delegaci w EPL. Nieoficjalnie słyszymy, że Polacy w EPL liczą na Komisję ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii oraz na Podkomisję ds. Zdrowia.

KO i PSL drugą delegacją w Europejskiej Partii Ludowej

Koalicja Obywatelska i PSL tworzą wspólną delegację w EPL i mają tam w sumie 23 eurodeputowanych. PiS ma ich niewielu mniej – 20 – ale jego wpływy w PE będą znacznie mniejsze z dwóch powodów.

Czytaj więcej

Parlament Europejski. PiS zostaje w EKR. „Mówili tylko o stanowiskach i pieniądzach”

Po pierwsze, bo należy do mniej licznej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, która zajmuje w PE miejsce za chadekami i socjalistami, a ich liczebność jest zbliżona do skrajnej prawicy i liberałów. W PE obowiązuje matematyka w postaci tzw. systemu d’Hondta: czyli najliczniejsze grupy polityczne dostają najwięcej stanowisk, które dzielą potem pomiędzy swoje delegacje narodowe. 

Po drugie, sam PiS ma bardzo złe notowania w partiach głównego nurtu i istnieje duże ryzyko, że jego kandydaci, przynajmniej duża ich część, nie dostaliby poparcia większości. – EKR przysługuje jeden wiceprzewodniczący PE. Nie wystawią nikogo z PiS, bo boją się, że przegra – uważa Halicki.

Czytaj więcej

23 najbardziej szalonych europosłów. Na liście dwa nazwiska z Polski

W poprzedniej kadencji parlamentarnej EKR mógł wskazać wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Pierwszy wskazany przez nich kandydat Zdzisław Krasnodębski nie dostał wymaganej większości, ale już Ryszard Czarnecki dostał, podobnie jak Karol Karski na stanowisko kwestora. PiS miał też prawo do obsady przewodniczącego Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych. Pierwsza wskazana przez nich kandydatka Beata Szydło nie uzyskała poparcia większości.

Komisja petycji dla PiS

Teraz EKR dostanie przewodnictwa trzech komisji: Rolnictwa (lub ds. Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych), Budżetu i Petycji. W Komisji Rolnictwa przewodniczącym ma zostać przedstawiciel czeskiej ODS, a jeśli byłaby to Komisja Wolności Obywatelskich, to mogłaby przypaść Braciom Włochom.

W Komisji Budżetowej szefem zostałby eurodeputowany belgijskiego N-VA. A PiS, druga co do wielkości delegacja w EKR, dostanie prawdopodobnie tylko najmniej ważną Komisję Petycji, która nie ma charakteru legislacyjnego.

Kordon sanitarny wokół skrajnej prawicy

Podział stanowisk nieoficjalnie odbywa się już w tym tygodniu. Głosowania w sprawie prezydium PE odbędą się w przyszłym tygodniu na pierwszej sesji plenarnej w Strasburgu. Przewodniczącą zostanie na kolejne 2,5 roku (pół kadencji PE) Roberta Metsola z EPL. Prezydia komisji parlamentarnych zostaną oficjalnie wybrane w tygodniu, który rozpoczyna się 22 lipca – wtedy odbędą się pierwsze posiedzenia wszystkich komisji.

W podziale stanowisk nie będą brali udziału przedstawiciele trzeciej co do wielkości grupy politycznej – Patrioci. Powstała ona z inicjatywy Viktora Orbána, a poza Fidesz są w niej m.in. francuskie Zjednoczenie Narodowe, włoska Liga, holenderska Partia Wolności, austriacka Partia Wolnościowa czy czeskie ANO.

Czytaj więcej

Francja po wyborach: Lewica chce podatku w wysokości 90 proc. Liberałowie chcą ją rozbić

Z systemu d’Hondta wypadałoby, żeby dostali przewodnictwo dwóch komisji, ale partie głównego nurtu nie zamierzają popierać przedstawicieli Patriotów. Podobny kordon sanitarny otaczał grupę skrajnej prawicy Tożsamość i Demokracja w latach 2019–2024.

– Są demokratycznie wybrani, więc nie ma dla nich żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o wykonywanie mandatów europosłów. Czym innym są jednak stanowiska: to jest reprezentowanie PE i nie możemy się na nich zgodzić – przekonuje w nieoficjalnej rozmowie przedstawiciel jednej z dużych grup politycznych.

Była polska premier będzie jedną z 14 wiceprzewodniczących PE. To stanowisko bardziej reprezentacyjne i polityczne niż decyzyjne. Większe wpływy mają szefowie parlamentarnych komisji, których w PE jest 24 (jeśli wliczyć stałe podkomisje ds. bezpieczeństwa i obrony oraz ds. zdrowia).

– Europejska Partia Ludowa dostanie siedem komisji. W takim układzie uważam, że dwie dla nas to byłby dobry wynik – ocenia Andrzej Halicki, szef polskiej delegaci w EPL. Nieoficjalnie słyszymy, że Polacy w EPL liczą na Komisję ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii oraz na Podkomisję ds. Zdrowia.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Biden zapowiada powrót na szlak kampanii. "Wiemy, dokąd prowadzi nas Trump"
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Nieoficjalnie. Obywatel Niemiec skazany na śmierć na Białorusi
Polityka
Ursula von der Leyen zapowiada korekty. "Wszyscy mamy poczucie, że UE potrzebuje zmian"
Polityka
Przemysław Wipler o zatrzymaniu Romanowskiego: Nie zostawia się kolegów
Polityka
Joe Biden coraz poważniej myśli o wycofaniu się. Demokraci: To kwestia czasu