Reklama

Wybory: Szkoci szantażują Anglików

Przedstawiony w poniedziałek manifest Szkockiej Partii Narodowej (SNP) jest pełen kontrowersyjnych postulatów. Ale bez ich spełnienia laburzyści nie dojdą do władzy.
Nick Clegg

Nick Clegg

Foto: AFP

Na trzy tygodnie przed głosowaniem do Izby Gmin dwa główne brytyjskie ugrupowania idą łeb w łeb.

– To wyjątkowa sytuacja w historii kraju – mówi „Rz" Ian Bond z londyńskiego Center for European Reform (CER).

Nate Silver, specjalista w dziedzinie badania opinii publicznej, który niemal bezbłędnie przewiduje poparcie dla partii politycznych w USA, uważa, że laburzyści otrzymają 274 mandaty, a torysi 283, wyraźnie poniżej limitu 323 deputowanych, który daje bezwzględną większość. David Cameron nie może też liczyć na dotychczasowego sojusznika, Liberalnych Demokratów. Ugrupowanie Nicka Clegga miałoby zdobyć tylko 27 mandatów.

W lepszej sytuacji teoretycznie jest Ed Miliband, lider Partii Pracy. Nicola Sturgeon, szefowa SNP, zaproponowała mu budowę wspólnej koalicji. Według Silvera może ona liczyć aż na 59 mandatów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama