Została wyróżniona za "polifoniczne dzieła, które są hołdem dla cierpienia i odwagi w naszych czasach".
" W sowieckich szkołach uczono nas nie żyć, ale umierać. Kochać ojczyznę i rodziców, heroizm i śmierć – to ją uwielbialiśmy, bo była piękna. Tej wiary z pewnością już nie ma"... Przeczytaj archiwalną rozmowę "Rzeczpospolitej" ze Swiatłaną Aleksijewicz.
Urodzona w 1948 roku w Iwano-Frankiwsku Aleksijewicz krytykuje politykę prezydenta Łukaszenki.
Aleksijewicz rozpoczęła działalność literacką w latach 70. XX wieku, jako dokumentalistka. Pisała przede wszystkim o pomijanych i czesto niewygodnych sprawach w historii Rosji - o katastrofie w Czarnobylu czy radzieckiej interwencji w Afganistanie.
W 1983 roku napisała pierwszą książkę, ostro krytykowaną przez komunistów - "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety". Kolejne to "Ostatni świadkowie" - o losach dzieci podczas II wojny światowej, "Ołowiane żołnierzyki" o interwencji w Afganistanie, "Krzyk Czarnobyla" czy „Czasy second-hand".
Jest laureatką wielu prestiżowych nagród, m.in. National Book Critics Circle Award, Nagrody Literackiej Europy Środkowej "Angelus", Pokojowej Nagrody imienia Ericha Marii Remarque’a oraz Nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego.
Swiatłana Aleksijewicz jest również autorką sztuk teatralnych i filmów dokumentalnych.
Od 1995 roku jest członkiem Rady Obserwacyjnej Białoruskiego Komitetu Helsińskiego.
Spotkanie ze Swiatłaną Aleksijewicz podczas tegorocznego Big Book Festival w Warszawie
Dla "Rzeczpospolitej" prof. Piotr Mitzner pisarz , poeta, eseista, redaktor "Nowej Polszy"