O „udanej operacji antyterrorystycznej”, przeprowadzonej przez CIA w weekend, poinformowało jednocześnie kilka amerykańskich mediów, w tym Associated Press czy Fox News.

- W weekend Stany Zjednoczone przeprowadziły operację antyterrorystyczną przeciwko znaczącemu celowi al Kaidy w Afganistanie - powiedział w poniedziałek „ważny urzędnik administracji” Fox News. - Operacja zakończyła się sukcesem i nie było ofiar wśród ludności cywilnej - dodał. Dwa źródła w wywiadzie poinformowały z kolei stację, że celem ataku był lider al Kaidy Ajman al Zawahiri. Stał na balkonie swojej kryjówki, gdy w jego kierunku wystrzelono z drona dwa pociski.

Na podobne źródła powoływały się inne media. Oficjalnie potwierdził to w nocy polskiego czasu prezydent USA Joe Biden. - W sobotę na mój rozkaz Stany Zjednoczone przeprowadziły w Kabulu w Afganistanie nalot, w którym zginął lider al Kaidy Ajman al Zawahiri - powiedział, dodając, że „sprawiedliwości została wymierzona i tego przywódcy terrorystów już nie ma”. Biden podkreślał, że następca Osamy bin Ladena, który objął po nim schedę w al Kaidzie w 2011 roku, „wyrył ślad morderstwa i przemocy na obywatelach amerykańskich”.

Czytaj więcej

Zbrodniczy lekarz na czele al Kaidy

- Bez względu na to, jak długo to potrwa, bez względu na to, gdzie się ukryjesz, jeśli jesteś zagrożeniem dla naszego narodu, Stany Zjednoczone cię znajdą i usuną - mówił Biden. - Nigdy nie zawahamy się w obronie naszego narodu i naszych ludzi - dodał.

Egipcjanin Ajman al Zawahiri to następca Osamy bin Ladena, a wcześniej jego prawa ręka i główny ideolog al Kaidy. Część ekspertów uważa, że był „mózgiem” organizacji, stojącym za przygotowaniem ataków z 11 września 2001 r.

Zawahiri urodził się w zamożnej rodzinie kairskiej w 1951 r. Jego ojciec był profesorem farmakologii, jeden z wujów – szefem Ligi Arabskiej. Już w szkole młody Ajman związał się z islamistami i mając 15 lat, po raz pierwszy trafił do więzienia za przynależność do nielegalnego wówczas Bractwa Muzułmańskiego. Działalność polityczna nie przeszkodziła mu w nauce – studiował medycynę i w 1974 r. otrzymał dyplom magistra chirurgii. Rok wcześniej wstąpił do ekstremistycznego Islamskiego Dżihadu.

W następstwie udanego zamachu dżihadystów na prezydenta Anwara Sadata władze zorganizowały masową obławę, zamykając w więzieniu również Zawahiriego. Był tam poddawany torturom i, według niektórych relacji, wydał policji jednego ze współtowarzyszy. Podczas zbiorowego procesu organizacji wystąpił jednak w roli jej głównego rzecznika i zdobył sobie duży poklask.

Od lewej: Ajman al Zawahiri, Osama bin Laden, Abu Hafs al-Masri. Zdjęcie z 2006 roku

Od lewej: Ajman al Zawahiri, Osama bin Laden, Abu Hafs al-Masri. Zdjęcie z 2006 roku

fot. EPA/HANDOUT/US DISTRICT COURT

Został skazany tylko na trzy lata – za nielegalne posiadanie broni. Po wyjściu z więzienia w 1985 r. wyjechał do Arabii Saudyjskiej, a następnie do zajętego przez Sowietów Afganistanu. Wkrótce poznał tam Osamę bin Ladena, który prowadził obóz szkoleniowy dla mudżahedinów walczących z Moskwą. Do ścisłej współpracy obu fanatyków miało jednak dojść dopiero w przyszłości. W latach 90. Zawahiri powrócił bowiem do Egiptu i stanął na czele odradzającego się Islamskiego Dżihadu.

W 1996 r. został zatrzymany w Czeczenii przez Rosjan za brak wizy i przesiedział pół roku w areszcie. W następnym roku Zawahiri przybył do Afganistanu, gdzie rezydował bin Laden. Islamski Dżihad, al Kaida i trzy inne organizacje postanowiły połączyć siły, formując Światowy Front Islamski na rzecz Świętej Wojny przeciw Żydom i Krzyżowcom.

Egipski lekarz odegrał prawdopodobnie kluczową rolę w przygotowaniach do ataków na USA 11 września 2001 r. Za jego głowę Amerykanie wyznaczyli nagrodę w wysokości 25 mln dolarów.

Ajman al Zawahiri, kadr z nagrania z 2012 roku

Ajman al Zawahiri, kadr z nagrania z 2012 roku

fot. AFP PHOTO / INTELCENTER

W przeszłości pojawiały się już doniesienia o śmierci Zawahiriego. Były one dementowane przez niego samego - w takich sytuacjach przypominał o sobie kolejnymi nagraniami. Pojawił się np. w filmie, opublikowanym 11 września zeszłego roku, w 20. rocznicę zamachu na World Trade Center.

Administracja Joe Bidena zamknęła ambasadę USA w Kabulu i wycofała wszystkie jednostki wojskowe z Afganistanu 31 sierpnia 2021 r.