Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Kilka dni temu w Sejmie po raz kolejny przypomniano o sprawie polskiego i ukraińskiego dziennikarza, który od ponad czterech lat bez wyroku znajduje się w odeskim areszcie śledczym na Ukrainie. Wcześniej w jego sprawie interweniowali prezydent Bronisław Komorowski oraz marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Mimo to Polak wciąż bez wyroku pozostaje za kratami.
60-letniego obywatela Polski Aleksandra Orłowa oskarża się o zlecenie zabójstwa inspektora odeskiej Inspekcji Transportu Samochodowego, do którego doszło w 2007 r. Zabójców, którzy byli członkami lokalnego gangu przestępczego, zatrzymano dopiero cztery lata później. Wtedy zeznali, że to Orłow zlecił im zamordowanie inspektora. Jednak latem tego roku jeden z nich zmienił zdanie i oświadczył, że to znany odeski kryminalista Gieorgij Stojanow zlecił im to zabójstwo. Problem polega na tym, że Stojanow zmarł jeszcze w 2010 r., i koło się zamknęło. Z kolei sam Orłow oraz broniące go organizacje pozarządowe twierdzą, że cała sprawa została sfałszowana przez zamieszanych w to funkcjonariuszy odeskiego MSW. Przyczyną miała być jego działalność dziennikarska i społeczna na rzecz walki z korupcją. Jako członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Ukraińskich Orłow prowadził lokalny portal poświęcony korupcji w obwodzie odeskim.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: