4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Oczywiście, weto do ustawy o pomocy Ukraińcom nie poprawi naszych relacji ze wschodnim sąsiadem. Ale problem polega na tym, że to nie ma żadnego znaczenia.
Nie wiem, czy państwo pamiętają, jak to wyglądało. Oto w ciągu kilku dni, za sprawą wprowadzenia przez rząd Morawieckiego ograniczeń dla eksportu ukraińskiego zboża, z najlepszego przyjaciela Kijowa awansowaliśmy na sojusznika Kremla. Zarówno dla znacznej części politycznych elit, jak i mediów nad Dnieprem. Przy czym nie ma wątpliwości, kto miał w tym sporze rację. Zboże miało jechać dalej, tymczasem zostawało w Polsce. To zaś z kolei spowodowało protesty rolników. A potem to już poszło. Ataki prezydenta Zełenskiego, ostentacyjne pomijanie „przyjaciół z Polski” w rozmowach o przyszłości Ukrainy czy wreszcie utrudnianie ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. Mimo zmiany rządu, od której upłynęły już prawie dwa lata, trudno też zauważyć jakikolwiek zwrot w polityce Kijowa. To z kolei przekłada się na wzrost nastrojów antyukraińskich, co widać było zwłaszcza w czasie ostatniej kampanii wyborczej. O ograniczeniach przywilejów dla Ukraińców mieszkających w Polsce mówili wtedy nie tylko Sławomir Mentzen czy Karol Nawrocki, ale także Donald Tusk i Rafał Trzaskowski. W poprzednim zdaniu kluczowe jest słowo „przywileje”, do którego jeszcze wrócimy.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.