Sadiq Khan nie waha się podważyć nawet fundamentalnych założeń polityki rządu. – Zawsze będą mile widziani – powiedział kilka dni temu o obywatelach Unii, którzy chcą przyjechać do pracy nad Tamizą, choć dla premier priorytetem jest powstrzymanie imigracji na Wyspy. – Ich udział w sukcesie metropolii jest ogromny, to się nie zmieni – dodał, mówiąc o około milionie obywateli UE, którzy dziś mieszkają w przeszło 8-milionowej metropolii.
Jednym z rozwiązań, które proponuje Khan, są specjalne wizy, które dawałyby prawo do pracy tylko w Londynie. Ale na tym nie koniec. W manifeście „Londyn jest otwarty" („London is open") burmistrz apeluje o pozostanie Wielkiej Brytanii w jednolitym rynku, w szczególności by zachować możliwość działania banków z City na terenie Wspólnoty.