W wydanym 30 lat temu z Tonym Schwartzem bestsellerze „The art of the deal" Donald Trump napisał, że sukces w negocjacjach wymaga zmiękczenia przeciwnika mieszanką pochlebstw i gróźb. Przed przylotem w czwartek do USA prezydenta Xi Jinpinga miliarder raz jeszcze sięgnął do recept, które tyle razy zapewniły mu sukces w biznesie.
– Mam wielki szacunek do niego, do Chin – zapowiedział w opublikowanym kilka dni wcześniej wywiadzie dla „Financial Times". Dla przywódcy Chin, które w kampanii wyborczej oskarżał o „gwałcenie" amerykańskiej gospodarki, otworzył także drzwi prywatnej rezydencji w Mar-a-Lago na Florydzie.