Prezydent USA Donald Trump zwiększył presję na władze w Hawanie i zapowiedział, że pieniądze i ropa z Wenezueli nie trafią już na Kubę. Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel Bermúdez oświadczył, że jego kraj jest od 66 lat atakowany przez Stany Zjednoczone, a Kubańczycy są gotowi do obrony swego państwa.
Protesty wywołane zastrzeleniem przez funkcjonariusza służb imigracyjnych mieszkanki Minneapolis Renee Good rozchodzą się po Ameryce. Czy to zapowiedź największych niepokojów społecznych w tej kadencji Donalda Trumpa?
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas