[b]Nowe przepisy wyraźnie zakazują umieszczania zużytych baterii i akumulatorów z innymi śmieciami. Grozi za to grzywna (nawet do 5 tys. zł), ale zazwyczaj będzie to mandat nieprzekraczający 500 zł.[/b]
[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=312518]Ustawa o bateriach i akumulatorach (DzU z 2009 r. nr 79, poz. 666)[/link] ma wiele terminów wejścia w życie, pierwszy to 12 czerwca tego roku i dotyczy on m.in. tego właśnie zakazu.
Na razie jednak miejsc, w których można oddać baterie nieodpłatnie, trzeba będzie dobrze poszukać. – Najlepiej w Internecie – mówi Michał Korkozowicz, prezes organizacji odzysku Reba zajmującej się zbieraniem baterii. – Są np. na wielu stronach urzędów miast.
Inna możliwość, ale już nie darmowa, to umówienie się z firmami odbierającymi odpłatnie śmieci z domów.
Łatwiej będzie za trzy miesiące, czyli [b]od 12 września. Zużyte ogniwa będą od tego dnia musiały przyjmować wszystkie sklepy o powierzchni ponad 25 mkw. prowadzące handel takim asortymentem, a także hurtownie i punkty napraw.[/b]
Możliwe to się stanie także w szkołach, domach kultury oraz urzędach, jeśli te zdecydują się na ustawienie pojemników i podpiszą odpowiednie umowy.
Parlamentarzyści zadbali w tym wypadku o ograniczenie biurokracji. Sklepy i inne punkty zbiórki nie będą musiały uzyskiwać zezwoleń na gromadzenie odpadów ani wystawiać kart ich przekazania.
Czerwcowy termin dotyczy też większości wymagań wobec wprowadzanych do obrotu ogniw, m.in. umieszczania na nich znaku przekreślonego śmietnika oraz oznakowania symbolami chemicznymi kadmu (Cd), ołowiu (Pb) i rtęci (Cu), jeśli przekraczają określoną przepisami ilość tych pierwiastków.
Wprowadzający baterie na polski rynek będą też musieli wycofać w tym terminie z obrotu te, które nie spełniają ustawowych wymagań dotyczących zawartości metali ciężkich. Jeśli firma tego nie zrobi, główny inspektor ochrony środowiska wyda z urzędu decyzję o ich wycofaniu.
Ponadto [b]od 26 września przenośne oraz samochodowe baterie i akumulatory mają mieć dodatkowo podaną informację o pojemności[/b].
Jesienią zaś producenci i importerzy baterii nie będą mogli zapomnieć o wpisaniu się do odpowiedniego rejestru prowadzonego przez głównego inspektora ochrony środowiska. Będą musieli też 0,1 proc. przychodów powstałych z tytułu wprowadzenia do obrotu przeznaczać na edukację ekologiczną.