Reklama

Luteranie o homosekualistach

Największy Kościół protestancki rozważa, czy można błogosławić pary jednopłciowe i wyświęcać homoseksualistów

Aktualizacja: 27.09.2011 04:36 Publikacja: 26.09.2011 19:27

Luteranie o homosekualistach

Foto: Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch

Konferencja biskupów Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce zleciła przygotowanie stanowiska w sprawie homoseksualizmu.

Ma być gotowe na październikowe obrady najważniejszego gremium sprawującego władzę u luteranów – Synodu Kościoła.

Mają zostać w nim poruszone takie problemy jak możliwość ordynowania (odpowiednik wyświęcania w Kościele katolickim) duchownych o orientacji homoseksualnej. Luteranie mają się też odnieść do problemu błogosławienia par jednopłciowych oraz tzw. związków partnerskich.

Podobne stanowiska wypracowała już większość Kościołów luterańskich w Europie. Niektóre z Zachodu i Skandynawii dopuściły ordynację dla osób homoseksualnych oraz błogosławienie par jednej płci. – Jednak nawet tam, gdzie to dopuszczono, jak w Kościele Berlina i Brandenburgii, decyzję, czy chce błogosławić parom homoseksualnym, pozostawiono sumieniu duchownego – mówi "Rz" luterański zwierzchnik diecezji wrocławskiej bp Ryszard Bogusz. Sam jest zdeklarowanym przeciwnikiem ordynowania homoseksualistów i błogosławieństw dla związków gejów i lesbijek.  – Dla luteranów źródłem wiary jest Biblia. A zarówno Stary, jak i Nowy Testament nie pozostawiają wątpliwości, że aktywność homoseksualna jest grzechem i jako taki nie może być przez chrześcijan aprobowany – zaznacza. Opowiada się za tym, by polscy luteranie zajęli stanowisko podobne jak ewangelickie Kościoły z krajów bałtyckich, które odmówiły akceptacji dla homoseksualizmu.

Innego zdania jest świecki teolog luterański dr hab. Jakub Slawik, wykładowca Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. W ubiegłym roku wraz z żoną Iwoną, która jest również teologiem, opublikowali obszerny artykuł, w którym opowiedzieli się za przyznaniem w Kościele wszystkich praw, jakie mają osoby heteroseksualne, również gejom i lesbijkom.

Reklama
Reklama

– Tylko wyznawcom naiwnego biblicyzmu może się wydawać, że wszystkie staro- czy nowotestamentowe przepisy mogą i powinny być dzisiaj stosowane – mówi Slawik. – Stanowisko Biblii w kwesti homoseksualizmu ma charakter kulturowy. Wiele z podobnych zakazów zarówno ze Starego, jak i Nowego Testamentu straciło na aktualności. Chrześcijanie nie przestrzegają zakazu spożywania krwi, nikt nie każe kobietom też nakrywać głowy podczas nabożeństwa, jak żądał tego apostoł Paweł – argumentuje.

Uważa, że orientacja seksualna nie może mieć wpływu na prawa członków Kościoła. – Jeżeli afirmatywne podejście do homoseksualnego bliźniego, który chce odpowiedzialnie kształtować swoje życie (także seksualne), jest dla niego najkorzystniejsze, to chrześcijańskim obowiązkiem jest pełne akceptacji wspieranie w tym swojego bliźniego, a nie wykorzystywanie Biblii do głoszenia własnych lęków i uprzedzeń – dodaje.

Jak się jednak wydaje, szanse, by polscy luteranie zaakceptowali homoseksualizm, są znikome.

Uchodzą oni za jednych z najbardziej konserwatywnych na świecie. W ubiegłym roku odmówili zgody na ordynowanie kobiet, co w innych Kościołach luterańskich jest już powszechną praktyką.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama