Prawo będzie wymagało odejścia od uzależnienia od importowanej ropy i gazu w kierunku wykorzystania źródeł odnawialnych.

Referendum jest efektem rządowego dążenia do ochrony  bezpieczeństwo energetycznego i środowiska, w związku z szybkim topnieniem lodowców w Alpach Szwajcarskich.

Czytaj więcej

Gigantyczna góra lodowa wielkości Londynu oderwała się od szelfu Antarktydy

W niedzielnym referendum 59,1 proc. wyborców poparło propozycje dotyczące zielonej energii.

Prawie wszystkie główne partie Szwajcarii poparły ustawę, z wyjątkiem prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP), która, odrzucając propozycję rządu, domagała się referendum w tej sprawie.  

Szwajcarzy wybrali zieloną energię

Szwajcaria importuje około trzech czwartych swojej energii, a całość zużywanej ropy i gazu pochodzi z zagranicy.

Czytaj więcej

ONZ: Główne lodowce mogą przestać istnieć do 2050 roku

Ustawa klimatyczna zobowiązuje się do wsparcia finansowego w wysokości 2 miliardów franków szwajcarskich (2,2 miliarda dolarów; 1,7 miliarda funtów) w ciągu dekady na promowanie wymiany gazowych lub olejowych systemów grzewczych na przyjazne dla klimatu alternatywy oraz 1,2 miliarda franków szwajcarskich na popchnięcie przedsiębiorstw w kierunku zielonych innowacji.

Szwajcarski glacjolog Matthias Huss, który uważnie śledzi cofanie się lodowców, pochwalił „silny sygnał” wysłany przez niedzielne referendum, mówiąc na Twitterze, że „bardzo się cieszy, że wysłuchano argumentów nauki o klimacie”.

Parlamentarzystka Partii Socjalistycznej Valerie Piller Carrard powiedziała, że to „ważny krok dla przyszłych pokoleń”.

Udział w niedzielnych referendach wyniósł około 42 proc..

Konstytucja Federalna Szwajcarii przewiduje, że  referenda są ważne niezależnie od liczby oddanych głosów. Obywatele tego kraju decydują o istotnych dla siebie sprawach, biorąc udział w od kilku do kilkudziesięciu referendach rocznie.