Szelf ocielił się w wyniku gigantycznych pęknięć, które rozprzestrzeniły się na nim w ciągu ostatnich kilku lat.

Według British Antarctic Survey nowa góra lodowa, której jeszcze nie nadano nazwy, oderwała się późną nocą w niedzielę. Góra ma powierzchnię około 1550 kilometrów kwadratowych, czyli mniej więcej tyle, co Wielki Londyn.

Brytyjscy naukowcy monitorowali rozwój rozległych pęknięć w lodowcu szelfowym Brunt w ciągu ostatniej dekady, a niedzielne pęknięcie jest drugim dużym wycieleniem na tym obszarze w ciągu ostatnich dwóch lat. Góra lodowa A-74, która wycieliła się w 2021 roku, jest nieco mniejsza.

Pierwsze oznaki zmian w przepaści zwanej Chasm-1, która była uśpiona przez co najmniej 35 lat, zostały wykryte przez monitoring satelitarny w 2012 roku. Pęknięcie zaczęło rosnąć w 2015 roku, co zmusiło stację badawczą Halley do przeniesienia się o 23 kilometry w głąb kontynentu w 2016 r.

Chasm-1 nadal rosła i do grudnia 2022 rozciągnęła się na cały szelf lodowy.

"Nasi glacjolodzy i zespoły operacyjne przewidywały to wydarzenie” – przekazała w oświadczeniu profesor Dame Jane Francis, dyrektor British Antarctic Survey. „Pomiary szelfu lodowego są przeprowadzane kilka razy dziennie za pomocą zautomatyzowanej sieci precyzyjnych instrumentów GPS”.