Czytaj więcej:
- To rozwijanie postawy, kwestionującej autorytet papieża. To destrukcyjny kierunek – komentuje dla „Rzeczpospolitej" prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
„Papieski" strój dla czworonogów oferuje jeden z portali internetowych. Zestaw zawiera tunikę i mitrę. Zestaw kosztuje dokładnie 90,99 zł (cenę obniżono ze 129,99 zł). Firma ogłasza, że to ostatnie sztuki, a na dostawę trzeba czekać 4-5 dni roboczych. W tej chwili są kostiumy w rozmiarze XS. Większe wyprzedano.
Do sprzedawcy, firmy wysyłkowej działającej na czternastu europejskich rynkach, której jak się chwali zaufało już 200 tys. klientów, wysłaliśmy maila z pytaniami: dlaczego sprzedaje takie akcesoria, i czy jej zdaniem jest to stosowne. Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
O komentarz poprosiliśmy też kilku księży, ale oni odmówili. – Nie chcę dyskutować o tym z całym światem – tłumaczył nam jeden z duchownych.
Sytuację komentują za to internauci. - Ta cała poprawność polityczna robi ludziom mętlik w głowie. Krzyż symbol, ma być noszony przez psa ? Cały ten "mundurek" to kpina – pisze jeden z nich.
Kolejny zauważa, że przecież mamy takiego nowoczesnego papieża, że na pewno nie będzie mu to przeszkadzało. - A kto wie? Może zapoczątkuje to jakieś ciekawe rozmowy na temat roli zwierząt w Kościele? – pyta.
Jeszcze inna osoba uważa że gdyby nawet wiadomość o „papieskich kubraczkach dla psów" dotarła jakimś trafem do Watykanu, to papież Franciszek nie miałby nic przeciw temu.
- Obecny Pasterz Kościoła zdążył przyzwyczaić swoje otoczenie do tego, że poglądy na sferę sacrum posiada dość liberalne i prawdopodobnie nie dopatrzyłby się w tym incydencie niczego niestosownego – twierdzi internauta.
Jednak zdaniem prof. Nęckiego taka oferta, to antypapieska postawa. – Istnieje pewna granica absurdu, demonstracyjnego lekceważenia czy złośliwości ingerowania w autorytet papieża – tłumaczy psycholog społeczny.
Zauważa, że istnieje pewna grupa ludzi, która neguje autorytet Ojca Świętego, dla których jest on szefem organizacji, tak jak szef Coca-Coli i nie musi zasługiwać na specjalny szacunek.
- Ale to nie jest właściwy kierunek, ani dla niewierzących, ani wierzących w innego Boga. Jakieś autorytety trzeba mieć. Trzeba szanować tego człowieka i instytucji, bo bez autorytetów i przy negowaniu wszystkiego mamy psychopatyzację społeczeństwa – diagnozuje prof. Nęcki.
I pyta: - Czy możemy obśmiać wszystko i wszystkich? Pies w takim stroju jest symbolem kpiny i drogi w destrukcyjnym kierunku - uważa psycholog społeczny.