Sytuacja na rynku pracy staje się coraz poważniejsza. Chociaż stopa bezrobocia na razie idzie w dół, eksperci nie wątpią, że lada moment znacznie wzrośnie.
Resort pracy opublikował wstępne szacunki dotyczące stopy bezrobocia w czerwcu. Wynika z nich, że wyniosła ona 12,4 proc. i była o 0,2 pkt proc. niższa niż w maju. Pracy nie miało blisko1,97 mln osób.
- Spadek jest minimalny i wynika z rozpoczynających się prac sezonowych - mówi „Rz" prof. Elżbieta Kryńska, ekonomistka z Uniwersytetu Łódzkiego. - Ale jak na ten okres jest on zbyt niski, minimalny - dodaje.
W tym samym okresie ubiegłego roku wskaźnik ten poszedł w dół o o, 5 pkt proc. i wyniósł11,9 proc.
W czerwcu liczba osób bez pracy zmniejszyła się we wszystkich województwach, najbardziej w Zachodniopomorskiem.
- Obawiam się, że od sierpnia stopa bezrobocia może iść w górę - mówi wiceminister pracy Jacek Męcina. - Tym bardziej że tak mało spadło w momencie, kiedy mieliśmy w Polsce Euro 2012 - dodaje.
Jego zdaniem stało się tak dlatego, że do pracy przy mistrzostwach rekrutowano najczęściej nie pracowników, ale wolontariuszy.
Niepokoi to, że w ubiegłym miesiącu liczba ofert zatrudnienia zgłoszonych do urzędów pracy była w porównaniu z majem niższa o przeszło 10 proc. i wyniosła66,6 tys.
- Poza tym do urzędów trafia coraz więcej zgłoszeń o zwolnieniach grupowych - mówi Męcina.
Resort pracy próbuje wymóc na Ministerstwie Finansów pieniądze na rozruszanie rynku pracy. - W tym tygodniu wystąpiliśmy do ministra finansów o dodatkowe 500 mln zł na aktywizację zawodową - mówi Męcina.
W zamrożonym przez szefa resortu Jacka Rostowskiego Funduszu Pracy znajduje się obecnie przeszło 5 mld zł.
Jeśli Rostowski uwolni fundusze, o które prosi resort pracy, pieniądze trafią do absolwentów, osób długotrwale bezrobotnych i pracowników w wieku ponad 50 lat. Przeznaczone zostaną na staże, szkolenia i tworzenie nowych miejsc pracy.
Decyzji w sprawie funduszu jeszcze nie ma, bo na razie urzędnicy resortu finansów zwrócili się do Ministerstwa Pracy o uzupełnienie wniosku. - Myślę, że na odpowiedź będziemy czekać około trzech tygodni - prognozuje Męcina.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że odmrożona kwota będzie niższa niż 500 mln.