Reklama

Bunt muzułmańskich imigrantów dotarł nawet do Sztokholmu

Hojne zabezpieczenia socjalne i tolerancja nie wystarczyły: jak wcześniej Londyn i Paryż, tak teraz Sztokholm dopadła brutalna przemoc młodych imigrantów z krajów muzułmańskich.
Bunt muzułmańskich imigrantów dotarł nawet do Sztokholmu

Foto: AFP

Rozruchy zaczęły się od zdarzenia, które z powodzeniem mogło się skończyć tak samo jak środowy mord nad Tamizą. 69-letni mężczyzna groził przechodniom maczetą. Policjanci woleli nie ryzykować. Strzał jednego z nich okazał się śmiertelny. W zamieszkach, które wybuchły na początku tygodnia, początkowo brała garstka młodych emigrantów. Ale z każdą nocą bilans rozruchów jest coraz poważniejszy. Spalone samochody liczy się już w dziesiątkach, grupy zamaskowanych chuliganów mają po sto i więcej osób, zamieszki, które początkowo obejmowały tylko zamieszkany w 80 proc. przez imigrantów Husby, teraz rozlały się na siedem innych dzielnic stolicy. Protestujący są też coraz bardziej brutalni. Gdy straż pożarna stara się ugasić podpalone restauracje lub sklepy, protestujący rzucają w funkcjonariuszy kamieniami lub oślepiają ich laserem. Wszystko byle utrudnić akcję ratunkową. Policja, oskarżona przez imigrantów o rasistowskie wyzwiska, wydaje się bezradna. Do tej pory aresztowano jedynie czterech chuliganów, którzy zresztą niedługo później zostali wypuszczeni. Liczba rannych wśród policjantów jest natomiast coraz większa.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama