Wraz z premier do rozmów zasiądzie wojewoda śląski.
Czytaj także: Rozmowy z górnikami przerwane
Po przerwanych wczoraj rozmowach z przedstawicielami rządu działające w górnictwie związki zawodowe zapowiedziały akcję protestacyjno-strajkową w całym regionie śląsko-dąbrowskim w związku z rządowym planem likwidacji czterech kopalń, należących do zagrożonej upadłością Kompanii Węglowej.
Warunkiem wznowienia rozmów, stawianym przez górników, było uczestnictwo w nich premier Ewy Kopacz.
Kobiety chcą rozmawiać z prezydentem
Pracownice administracji i przeróbki węgla, a także żony górników kopalń przeznaczonych do likwidacji wyjeżdżają autokarami do Warszawy. Chcą rozmawia z prezydentem Bronisławem Komorowskim.
Kobiety wiozą petycję do prezydenta, którego mają zamiar prosić o włączenie się w spór rząd-górnicy. O 13.30 przyjęła je Anna Komorowska.
Autorki petycji podkreśliły w niej, że "zostały doprowadzone do rozpaczy" i nie zamierzają biernie się przyglądać, jak ich rodziny skazuje się na biedę.
"Dlatego gorąco prosimy pana prezydenta o pomoc. Wierzymy, że tylko pan prezydent jest dzisiaj w stanie przerwać koszmar naszych rodzin i doprowadzić do zmiany postawy rządu, która pozwoli wypracować program prawdziwej naprawy, a nie likwidacji polskiego górnictwa" - napisały.
"Nasze życie i życie naszych rodzin jest związane z kopalniami. Nagle z dnia na dzień dowiedziałyśmy się, że nasze kopalnie, miejsca pracy naszych mężów i ojców mają zostać zlikwidowane. Jesteśmy oburzone faktem, że ktoś lekką ręką skreśla nas, nasze rodziny, skazuje na życie w biedzie, skreśla nasze miasta, nasze małe ojczyzny" - czytamy w petycji.
Według autorek petycji obietnice rządu utworzenia nowych miejsc pracy "są mrzonką i kolejną obietnicą bez pokrycia".
"W naszych miastach już raz przeżywałyśmy restrukturyzację górnictwa polegającą na likwidacji zakładów górniczych. Wtedy również obiecywano nam rozwój, inwestycję i nowe miejsca pracy. Zamiast nich w naszych miastach powstały całe dzielnicy biedy, bezrobocia i beznadziei" - napisały.
Na Śląsku zaostrzają się protesty górników w związku z planowaną likwidacją czterech kopalń należących do Kompanii Węglowej. Do już strajkujących pod ziemią prawie 2 tysięcy górników z przeznaczonych do likwidacji zakładów mają dołączyć pracownicy pozostałych kopalń KW.
Blokady torów i dróg
Związkowcy w Katowicach zablokowali tory kolejowe na stacji Katowice-Zawodzie. Nie jeżdżą pociągi dalekobieżne, m.in. w kierunku Wrocławia, Warszawy, Sosnowca, Kielc i Krakowa. na zablokowanym odcinku kolejarze wprowadzili zastępczą komunikację autobusową. Zapowiadają, że poprowadzą ruch pociągów tak, by podróżni odczuli jak najmniej problemów.
Związkowcy z kopalni Piast blokują drogę przy przeznaczonej do likwidacji kopalni Brzeszcze. W proteście, będącym gestem solidarności z górnikami z przeznaczonych do likwidacji zakładów protestuje około 30 osób.