Posłowie pracują nad nowelizacją, która ma ograniczyć odpowiedzialność za długi spadkowe: dobrodziejstwo inwentarza byłoby automatyczne.
Wszystkie partie są za dalszymi pracami nad nowelą, tylko Platforma Obywatelska jest mu przeciwna.
Kosztowna pułapka
Niezależnie od decyzji Sejmu (głosowanie w piątek) problem spadkowych długów narasta: coraz częściej do spadkobiercy, nieraz młodego człowieka, zgłasza się wierzyciel, zwykle bank, i żąda spłaty zaciągniętego przez zmarłego kredytu, mimo że nie zostawił żadnego majątku albo znacznie mniejszy niż kredyt.
Zgodnie z art. 1015 kodeksu cywilnego niezłożenie przez spadkodawcę oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku — na co ma sześć miesięcy, jest jednoznaczne z tzw. prostym przejęciem spadku. To oznacza, że odpowiada on w pełni (oczywiście z innymi spadkobiercami, jeśli tacy są) za długi zmarłego.
Złożenie oświadczenia o przyjęciu spadku z ograniczeniem odpowiedzialności, tj. z dobrodziejstwem inwentarza, oznacza natomiast, że odpowiada tylko za długi do wartości aktywów. Wiele osób o tym jednak nie wie, zapomina bądź nie ma pojęcia o długach, a potem przez swą bezczynność wpada w tarapaty.
Nowelizacja zmierza do odwrócenia obecnej zasady: brak oświadczenia spadkobiercy skutkowałby przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza, a więc ograniczeniem odpowiedzialności. Ta zasada stosowana jest już teraz, ale tylko w odniesieniu do osób niemających pełnej zdolności do czynności prawnych, jak też do osób prawnych: spółek, spółdzielni. To jest jeszcze jeden argument za zmianą.
Duża operacja
- Obecna regulacja, uzasadniają autorzy projektu, kryje w sobie pułapkę. Polega na tym, że istotne skutki majątkowe związane są ze zwyczajną biernością zainteresowanego (spadkobiercy) – mówił w Sejmie Andrzej Romanek, poseł Solidarnej Polski, która ten projekt zgłosiła. ? – Wierzyciel, zwłaszcza bank, zwykle zna stan majątkowy dłużnika, natomiast spadkobierca, na którego przerzuca odpowiedzialność, nie ma o tym wiedzy, a nawet możliwości sprawdzenia zadłużenia zmarłego.
Platforma Obywatelska optuje za odrzuceniem projektu:
– Po pierwsze, uderza on w wierzycieli, w pewność prowadzenia interesów – wskazuje Jerzy Kozdroń, poseł tego ugrupowania. – Po drugie, powstanie konieczność sporządzania przez komorników kilkuset tysięcy spisów inwentarza rocznie i nie bardzo wiadomo, jak rozwiązać ten problem.
Przedstawiciele innych klubów opowiedzieli się za dalszymi pracami nad nowelizacją, wskazując, że z jednej strony to dość radykalna propozycja ingerencji w prawo spadkowe, z drugiej – nie można lekceważyć ewidentnych krzywd wynikłych z obecnej regulacji.
Dodajmy, o czym wspomniał zresztą Stanisław Chmielewski, wiceminister sprawiedliwości, że pracująca od kilku lat nad nowym kodeksem cywilnym Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przyjęła wstępnie, żeby zasadą było przyjmowanie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Problem narasta nie tylko dlatego, że coraz więcej pożyczamy, zadłużamy się, bo także jak wskazuje prof. Jacek Górecki z Uniwersytetu Śląskiego, rozszerzył się krąg spadkobierców, a ci dalsi mniej wiedzą o stanie majątkowym spadkodawcy, w szczególności o jego długach.
Etap legislacyjny: pierwsze czytanie
?Procedura ?sporządzania inwentarza
Wniosek o sporządzenie spisu inwentarza może być zgłoszony bezpośrednio właściwemu komornikowi:
- o terminie spisu zawiadamia on wnioskodawcę i spadkobiercę, jeżeli zna ich miejsce zamieszkania; nieprzybycie nie wstrzymuje czynności;
- do spisu wciąga majątek spadkodawcy z zaznaczeniem wartości każdego przedmiotu i długi spadku oraz wykazuje wartość czystego spadku, z uwzględnieniem rzeczy i praw spornych;
- wciągnięte do spisu rzeczy zostawia się w posiadaniu spadkobiercy, a po ujawnieniu majątku lub długu nie wciągniętego do spisu, można go uzupełnić.
Podstawa prawna: rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 1 października 1991 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania przy zabezpieczaniu spadku i sporządzaniu spisu inwentarza