Do ostatniej chwili spotkanie było utrzymywane w głębokiej tajemnicy. Ze względów bezpieczeństwa.
– Rzeczywiście, było z tym trochę zachodu. Dziennikarze lokalni zauważyli, że pewne miejsca zabezpieczamy szczególnie – mówi "Rz" jeden z oficerów. – Ale na szczęście informacje o szczycie za wcześnie nie wyciekły.
Wielkie wyróżnienie
W dwudniowym spotkaniu w Krakowie, które zakończyło się w czwartek, wzięli udział dowódcy wojsk specjalnych wszystkich 28 państw NATO.
Przyjechali też oficerowie z krajów współpracujących z sojuszem: Szwecji, Finlandii, Szwajcarii, Austrii, Australii i Nowej Zelandii.
To trzecie takie spotkanie w historii NATO. Pierwsze odbyło się we Francji, drugie we Włoszech. Zawsze organizuje je Dowództwo Sił Specjalnych sojuszu w Europie. I to ono zaproponowało, by w tym roku gospodarzem szczytu dowódców komandosów była Polska.
– To wielkie wyróżnienie. Jesteśmy postrzegani jako ważny partner – podkreśla ppłk Ryszard Jankowski, rzecznik prasowy Dowództwa Wojsk Specjalnych, które było gospodarzem spotkania.
Najważniejszy Afganistan
Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Rz", głównym tematem rozmów była operacja w Afganistanie. Oficerowie zastanawiali się m.in. nad wykorzystaniem wojsk specjalnych, gdy misja będzie już dobiegać końca.
Jedną z propozycji jest utworzenie specjalnego ośrodka, w którym komandosi z NATO szkoliliby afgańskich policjantów antyterrorystów.
W Krakowie mówiono też o roli wojsk specjalnych w operacjach obronnych sojuszu wynikających z artykułu 5. traktatu waszyngtońskiego (napaść zbrojna na którekolwiek państwo NATO będzie potraktowana jak napaść na cały sojusz).
Dowódcy dyskutowali również o rozbudowie polskich Wojsk Specjalnych. Kilka lat temu zaproszono nasz kraj do elitarnego klubu państw, których specjalnością są właśnie komandosi. Tak jest w USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Turcji i Kanadzie. Dzięki temu polscy oficerowie z DWS od 2014 r. mogliby stanąć na czele struktury odpowiedzialnej za dowodzenie i koordynowanie działań sił specjalnych wszystkich członków sojuszu.
Polaków chwali dowódca z NATO
– Polska należy do europejskich liderów, jeśli chodzi o wojska specjalne – przyznaje gen. Bogusław Pacek, doradca ministra obrony. – Duży potencjał, jakim dysponujemy, widać wyraźnie w Afganistanie. Polska wyróżnia się zarówno pod względem liczby żołnierzy, jak i ich klasy, którą pokazują w tej operacji.
Naszych komandosów chwalił też gen. Frank J. Kisner, dowódca Sił Specjalnych NATO, który przewodniczył spotkaniu. Wziął też udział we wczorajszych oficjalnych obchodach święta polskich Wojsk Specjalnych. – Poświęcenie, jakie codziennie demonstrują, szkoląc siły afgańskie i równocześnie podejmując działania bezpośrednie, pokazuje szerokie możliwości i dokonania oczekiwane od operatorów sił specjalnych – mówił gen. Kisner.