W czasie operacji, na dwie i pół godziny, wstrzymano ruch na kanale. Zaplanowano również kolejne wydobycia, gdyż na dnie spoczywa kolejnych siedem ładunków.
- Operacja była skomplikowana. W miejscu, gdzie spoczywały bomby występuje dość silny prąd. Jego prędkość dochodzi do 2 metrów na sekundę. W dodatku widoczność tam jest bliska zeru - powiedział portalowi polska-zbrojna.pl dowodzący akcją por. mar. Piotr Nowak z Grupy Nurków Minerów 8 Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu.
Przygotowania do operacji rozpoczęły się dzień wcześniej. W pierwszej kolejności nurkowie podkopali ładunku tak, by można było bezpiecznie założyć na nie liny. Następnie podczepiono je do specjalnych pontonów wydobywczych. - Wyciągnęliśmy na powierzchnię i za pomocą łodzi przetransportowaliśmy do brzegu, gdzie czekał zamontowany na samochodzie dźwig - relacjonował Nowak.
W całej akcji zaangażowane były również policja, straż miejska, pracownicy Urzędu Morskiego i funkcjonariusze Straży Granicznej. Do ich obowiązków należało zabezpieczenie terenów wokół kanału.
Bomby dwa metry od brzegu
Wydobyte ładunki to bomby głębinowe DM-11 wykorzystywane w czasie II wojny światowej przez niemieckie wojsko. Każda bomba ważyła około 160 kilogramów, w tym prawie 100 kilogramów ładunków wybuchowych.
– Bomby spoczywały na głębokości siedmiu metrów, mniej więcej dwa metry od brzegu. Stanowiły realne zagrożenie. Tor wodny w tym miejscu jest regularnie pogłębiany. Jeśli podczas takich prac koparka zahaczyłaby o bombę, mogłoby dojść do eksplozji - mówi Nowak.
- Bomby zostały odkryte na początku grudnia przez pracowników firmy, która modernizuje nabrzeże. Rejon ten został uznany za strefę niebezpieczną. Statki nie mogły się do niej zbliżać, a pilnował tego Urząd Morski – dodaje kpt. mar. Monika Trzcińska z biura prasowego 8 Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu.
Ładunki tego typu są stosunkowo często wydobywane z okolic portu w Świnoujściu. Tylko w zeszłym roku wojsko wydobyło około 120 bomb. Na przełomie lat 30. i 40. istniała tutaj niemiecka baza Kriegsmarine wyposażona w ogromny arsenał bombowy. Był to jeden z najważniejszych portów wojennych na Morzu Bałtyckim. Uciekający przed Armią Czerwoną niemieccy żołnierze zatapiali w 1945 roku sporą część swojego arsenału.