Rośnie liczba przypadków kontroli operacyjnej, zarządzanej przez polskie służby. Czym w zasadzie ona jest?

Podstawowym skojarzeniem jest oczywiście podsłuch. Jednak kontrola operacyjna to również inne działania mające na celu uzyskanie dostępu do treści rozmów i korespondencji. Więc również chodzi np. o wymianę esemesów czy maili.

Czytaj więcej

Służby inwigilują nieskutecznie. Tylko co siódmy podsłuch pozwolił zdobyć przydatne dowody

W praktyce są to najczęściej podsłuchy rozumiane w tradycyjny sposób?

Statystyki są zbyt ogólne, by odpowiedzieć na to pytanie. Jednak wiemy, że wciąż znaczącą rolę odgrywają właśnie tradycyjne podsłuchy. Rośnie oczywiście znaczenie dostępu do treści wymienianych za pośrednictwem komunikatorów.

Podsłuchiwanie komunikatorów jest możliwe bez sięgania po takie narzędzia jak Pegasus?

Tak, w sytuacji, w której właściciel komunikatora ma dostęp do treści. Wówczas może zrealizować postanowienie sądu o zarządzeniu kontroli operacyjnej. Inaczej jest w przypadku komunikatorów szyfrujących korespondencję i rozmowy. Stawiają one przed służbami większe wyzwania.

Wracając do statystyk, liczba niemal 11 tys. kontroli operacyjnych, zarządzonych w 2021 r., wydaje się panu niepokojąca?

W sprawozdaniach przedstawianych co roku przez MSWiA najbardziej interesujące są trendy. A te są bardzo wyraźne. Z jednej strony liczba kontroli operacyjnych wzrosła o około 10 proc. Z drugiej mamy rekordowo niską liczbę odmów ze strony sądów. I to jest niepokojące.

Może po prostu wnioski są tak dobrze napisane?

Nie sądzę. Wnioski są rozpatrywane przez konkretnych sędziów pełniących dyżury po to, by mogły one wpłynąć w każdym momencie. Zaczynam się obawiać, że policja stara się składać wnioski wtedy, gdy dyżur pełnią akurat ci sędziowie, po których można spodziewać się większej przychylności. To tylko kolejny z całego arsenału argumentów mówiących o tym, że sędziowie nie sprawują realnej kontroli nad zarządzaniem podsłuchów. Służby przesyłają do sądów te materiały, które są dla nich wygodne. Sędziowie mogą np. nie wiedzieć, że ktoś, kogo chce podsłuchać policja, ma alibi, albo że część materiału dowodowego nie wskazuje na popełnienie przestępstwa. W dodatku jeśli sędzia zgodzi się na podsłuch, wystarczy, że przystawi pieczątkę. W przypadku odmowy musi napisać uzasadnienie, które podlega kontroli.

Czy są jakieś przypadki kontroli operacyjnych poza tymi, o których mówią oficjalne sprawozdania?

Tak, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego może prowadzić działania identyczne z kontrolą operacyjną bez konieczności uzyskiwania zgody sądu. Nie wiemy, jak często korzysta z tego uprawnienia.

A wspomniany Pegasus?

Oficjalna narracja rządzących brzmi, że jeśli był stosowany, to na bazie wniosków i zgód ze strony sądów. Jednak władza zrobiła bardzo dużo, by ukryć zakup i stosowanie Pegasusa. W tym świetle nie mamy pewności, czy rzeczywiście jest on ujęty w jawnych sprawozdaniach.