Wraz z początkiem lipca rozpoczyna się zapowiadana przez Ministerstwo Zdrowia reforma podstawowej opieki zdrowotnej.

Lekarz medycyny rodzinnej zleci więcej badań oraz zajmie się opieką koordynowaną nad pacjentem.

Na liście badań znalazły się m.in. szybki test wykrywający antygen paciorkowca, badania na przeciwciała anty-CCP do rozpoznaniu reumatoidalnego zapalenia stawów czy przeciwciała przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu C. Dzięki poszerzeniu badań diagnostycznych ma skrócić się czas oczekiwania na postawienie diagnozy, a co za tym idzie – wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Czytaj więcej

Kłujący problem pracowników służby zdrowia

v– Zmian nie nazwałbym reformą, raczej ewolucją. Teraz stawiamy pierwszy krok. Nie spodziewałbym się, że gdziekolwiek w ramach POZ w najbliższych dniach będzie można wykonać nowe badania. Przychodnie czekają na aneksy do umów z NFZ. Dopiero po ich podpisaniu i zakupieniu odpowiedniego sprzętu, pacjenci będą mogli skorzystać z badań – mówi Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Pacjenci chorzy przewlekle będą w większym stopniu prowadzeni na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej, a nie tylko przekazywani do specjalistów. Zdaniem resortu zdrowia część chorób, jak np. cukrzyca, może być prowadzona przez lekarza POZ.

Wprowadza się konsultacje między lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej a lekarzem specjalistą. Chodzi o to, by lekarz rodzinny skierował pacjenta do specjalisty, ale żeby pacjent do niego wrócił; by nie leczył się stale u specjalisty. W ramach opieki koordynowanej będzie można wykonać badania kardiologiczne, diabetologiczne, endokrynologiczne czy pulmonologiczne. – Ta zmiana zostanie jednak wprowadzona dopiero jesienią – podkreśla Zieliński.

Reforma zakłada duże zmiany w programie profilaktyki chorób układu krążenia – do badań zakwalifikuje się większa grupa pacjentów (w wieku 35–65 lat), a program będą mogły samodzielnie realizować pielęgniarki, zamiast – tak jak dotychczas – lekarz POZ.

– Lekarze POZ od dawna czekali na to, by lepiej, skuteczniej dbać o swoich pacjentów. To my jesteśmy najbliżej nich, dlatego gdy dostaniemy do rąk kolejne narzędzia, lepiej wykorzystamy swoją wiedzę i kompetencje – komentuje Joanna Szeląg, ekspert Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienia Zielonogórskiego.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Pojawiają się jednak i obawy.

– Zmiany mogą dotknąć pacjentów małych poradni, które nie mają szerokiego dostępu do sprzętu i specjalistów. Mogą nawet wykluczyć z systemu pacjentów z małych miejscowości czy wsi, obawiamy się modelu POZ dwóch prędkości – lepszego dla pacjentów w dużych ośrodkach i gorszego, z ograniczonym dostępem do świadczeń w małych ośrodkach i na terenach wiejskich – mówi Tomasz Zieliński. I podaje przykład – mniejszych przychodni może nie być stać na zakup aparatu do wykonywanie testów CRP.

W większych sfinansują go pacjenci, którzy zdecydują się wykonać badanie odpłatnie. Bo zgodnie z wyceną wprowadzoną zarządzeniem prezesa NFZ, starczy na zakup testów, ale już nie aparatury. W mniejszych ośrodkach nie ma też wystarczającej liczby specjalistów, z którym lekarz POZ mógłby się skonsultować. A telekonsultacja nie zawsze jest możliwa.

Zmiany wprowadza m.in. zarządzenie 79/2022 prezesa NFZ.