W szkołach w Śródmieściu i obu Pragach dyrektorzy pytają właśnie rodziców, co zrobić z dziećmi w trakcie czerwcowych meczów. – Przeprowadzamy właśnie ankiety – mówi Joanna Gospodarczyk, dyrektor miejskiego Biura Edukacji.
Dyrektorzy zadają pytania, m.in. czy w czasie mistrzostw rodzice chcą, aby szkoły zaopiekowały się uczniami, czy dorośli postanowili z nimi wyjechać na ten czas ze stolicy.
– Chcemy zapewnić wszystkim właściwą opiekę – mówią urzędnicy.
Przy pl. Defilad będzie działała Strefa Kibica na 100 tys. osób, przez most Poniatowskiego będą chodzić kibice na Stadion Narodowy. Nad Wisłą powstanie miasteczko namiotowe dla 5 tys. fanów piłki. A w pobliżu tych miejsc jest kilkadziesiąt szkół.
Nauczyciele proponują, aby w dni, gdy będą odbywały się mecze, lekcje w Śródmieściu były skrócone do pół godziny.
– Zajęcia mogłyby się zakończyć o godz. 12. Chodzi o to, aby dzieci mogły opuścić szkoły i rozjechać się do domów jeszcze przed wstrzymaniem komunikacji w centrum miasta – tłumaczy Andrzej Wyrozembski, naczelnik Wydziału Oświaty dzielnicy Śródmieście. Urzędnicy myślą nawet o tym, by uczniów szkół podstawowych i gimnazjów osobiście odbierali rodzice.
Inny scenariusz przewiduje zaś stworzenie w wytypowanych szkołach świetlic, w których pod opieką pedagogów mogłyby przebywać dzieci w czasie rozgrywanych meczów. W dzielnicach mogłyby też pracować dyżurne przedszkola.
– W ciągu dwóch tygodni otrzymam wyniki ankiet. Wtedy podejmiemy decyzję, czy szkoły będą zamknięte, czy otwarte – dodaje Joanna Gospodarczyk.
– Trochę jestem przerażona tym, że dopiero teraz się o tym mówi – nie ukrywa Małgorzata Żuber-Zielicz (PO), przewodnicząca komisji edukacji Rady Warszawy. Zapowiada zwołanie posiedzenia dwóch komisji edukacji i bezpieczeństwa tylko na temat bezpieczeństwa w szkołach podczas Euro 2012.
Radny Maciej Wąsik, szef klubu PiS w Radzie Warszawy, uważa, że miasto powinno zrobić wszystko, aby zapewnić uczniom opiekę w szkołach.
– Skrócenie lekcji to absurd, szkoły powinny pracować i zapewnić dzieciom zajęcia dodatkowe, aby nie wypuszczać je na ulice – uważa Maciej Wąsik.
Do ochrony szkół przygotowuje się też straż miejska.
– Podczas Euro w okolicach szkół będą specjalne patrole. Strażnicy zwrócą uwagę m.in. na wagarowiczów – zapewnia Grzegorz Staniszewski, naczelnik straży miejskiej. Codziennie okolice szkół mają pilnować 52 patrole.
A przy miasteczku namiotowym nad Wisłą, a także w Strefie Kibica pod Pałacem Kultury, mają zaś dyżurować pedagodzy. – Niebawem odbędą oni wspólne szkolenia z policją – dodaje Joanna Gospodarczyk. Pedagodzy wraz z funkcjonariuszami mają reagować w sytuacjach kryzysowych, np. w czasie prób samobójczych młodych ludzi czy prostytucji nieletnich.
Czytaj także w serwisie:
»
»