Urzędy, ministrowie, środowisko uniwersyteckie, przedsiębiorcy, trzeci sektor, a nawet Komisja Europejska nie zostawili suchej nitki na projekcie dotyczącym powołania centrum usług wspólnych w zespolonej administracji rządowej. Przygotowywana przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji reforma przewiduje wcielenie aparatu pomocniczego inspekcji i straży w struktury urzędów wojewódzkich.
Pozorna redukcja
Z uwag zamieszczonych na stronie Rządowego Centrum Legislacji wynika, że oszczędności w urzędach mogą okazać się pozorne. Wydłuży się natomiast czas wydawania decyzji, nawet w drobnych sprawach.
– Włączenie aparatów pomocniczych w struktury urzędów wojewódzkich może zagrozić wypełnieniu zadań nałożonych na inspekcje ze względu na specyfikę ich działania – uważa Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej.
Jego wątpliwości budzi również to, że stosunki pracy z pracownikami likwidowanych jednostek mają wygasnąć po upływie trzech miesięcy od dnia przejścia do urzędu wojewódzkiego, jeśli przed upływem tego terminu nie zostaną im zaproponowane nowe warunki pracy lub płacy albo jeżeli ich nie przyjmą.
– Może to oznaczać dowolność przy proponowaniu nowych warunków zatrudnienia – uważa minister Kosiniak-Kamysz.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgłasza jeszcze inne uwagi.
– Ograniczenie personelu administracyjnego wojewódzkich inspektoratów Inspekcji Handlowej może okazać się pozorne. Nie jest możliwe wyeliminowanie wszystkich prac obsługowych wykonywanych przez dość szczupłe zespoły administracyjne – uważa Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK. – Mała elastyczność projektowanych przepisów, wydłużenie ścieżki komunikacyjnej oraz decyzyjnej to realne zagrożenie dla funkcjonowania administracji zespolonej.
Powrót do przeszłości
Wcielenie regionalnych dyrekcji ochrony środowiska do urzędów wojewódzkich jest sprzeczne z unijnymi wytycznymi. Rozmyje się np. odpowiedzialność za wydawane oceny oddziaływań inwestycji na środowisko.
– Można sobie wyobrazić, że inwestor będzie oceniał własne inwestycje – uważa prof. Aleksander Herczek, przewodniczący Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Katowicach.
Zmiany przekreślą reorganizację dyrekcji ochrony środowiska dokonaną przy ogromnych nakładach finansowych w ciągu pięciu ostatnich lat. Na to z kolei zwraca uwagę Marianne Wenning z Komisji Europejskiej.
– Zmiany będą dla służb ochrony środowiska powrotem do stanu sprzed reformy 2008 r., negatywnie ocenianym przez Komisję Europejską i organy kontroli – podkreśla Jan Bronkiewicz, dyrektor Naczelnej Organizacji Technicznej.
Pod naporem krytyki MAiC postanowiło przygotować nowy projekt.
– Regionalne dyrekcje ochrony środowiska prawdopodobnie zostaną wyłączone z zakresu przedmiotowego ustawy – zapowiada Artur Koziołek, rzecznik prasowy resortu.
etap legislacyjny: konsultacje społeczne