15 czerwca 2021 r. Trybunał Konstytucyjny wraca do rozpatrywania pytania prawnego Izby Dyscyplinarnej SN dotyczącego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej SN przez Trybunał Sprawiedliwości UE 8 kwietnia 2020 r. Istota pytania (sygn. akt P 7/20) sprowadza się do kwestii, czy Polska zobowiązana jest natychmiast wykonać to postanowienie zabezpieczające TSUE.

Czytaj także: TK odwołał rozprawy w dwóch głośnych sprawach

Jak wskazuje RPO, w jego ocenie sprawę należy umorzyć ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia. Pytanie zadał bowiem organ do tego nieuprawniony. Izba Dyscyplinarna nie jest „sądem", o czym rozstrzygnął sam Sąd Najwyższy.

Czytaj także: Przed orzeczeniem TK: Co Krystyna Pawłowicz mówiła o Unii Europejskiej?

Jak wskazuje Rzecznik, z uwagi na nowe publiczne wypowiedzi sędzi K. Pawłowicz, określające postanowienie TSUE o udzieleniu zabezpieczenia ws. Turowa mianem „unijno-sądowej bezczelnej gangsterki" - zmuszony jest on do wniesienia kolejnego wniosku o wyłączenie, ze względu na brak gwarancji bezstronności z jej strony. Podstawą prawną wniosku jest art. 41 ust. 1 w związku z art. 39 ust. 2 pkt 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK.

22 maja 2021 r. sędzia zamieściła na twitterze następującą wypowiedź: "To co zrobiła ta pani Silva de Lapuerta wobec Polski jest formą agresji na rympał na Polskę pod jakimś infantylnym pretekstem i przy dowolnym manipulowaniu przepisami... To unijno-sądowa bezczelna gangsterka...". Chodzi o prawomocne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości z 21 maja 2021 r. udzielające zabezpieczenia w sprawie C-121/21 R, Republika Czeska przeciwko Polsce (EU:C:2021:420). Zabezpieczenie polega na natychmiastowym wstrzymaniu wydobycia węgla brunatnego w kopalni w Turowie.

Samą wiceprezes TSUE sędzia K. Pawłowicz określiła jako "sabotażystkę polityczną i sądową" ("Tu eres un saboteador politico y forense !"), zarzuciła Jej skandaliczne spiskowanie przeciwko Polsce, zasugerowała niepiśmienność ("nakazała trzema swymi krzyżykami") oraz brak podstawowej wiedzy ("Pewnie nie wie nawet gdzie leży Polska").

Wskazane cytaty wykluczają sędzię K. Pawłowicz od rozpatrywania sprawy, której przedmiotem jest - co najmniej pośrednia - ocena podstawy prawnej, treści oraz konsekwencji prawomocnego orzeczenia TS udzielającego zabezpieczenia wobec Polski.

Sędzia odnosi się do orzeczeń TS skrajnie emocjonalnie, agresywnie, nie przebierając w słowach. Samą zaś sędzię TS deprecjonuje, znieważa i obraża. Dowodzi to jej wrogości wobec Unii Europejskiej i jej organów. Wskazuje wręcz na pogardę wobec TS i jego członków. Jest zatem najbardziej jaskrawym zaprzeczeniem bezstronności, obiektywizmu i braku uprzedzeń.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Publicznie wyrażanymi epitetami sędzia K. Pawłowicz w szczególnie drastyczny sposób sprzeniewierza się konstytucyjnym obowiązkom łączącym się z zasadą niezawisłości i narusza obowiązek zachowania przez sędziego bezstronności. Takie zachowania naruszają samą istotę prawidłowego wykonywania zawodu sędziego – a tym bardziej sądu konstytucyjnego. Niweczą możliwość rzetelnego orzekania przez nią w składzie orzekającym w niniejszej sprawie. Przekreślają zaufanie do niej jako sędziego, a jednocześnie podważają zaufanie do sądu konstytucyjnego i jego orzeczeń.

Słów sędzi K. Pawłowicz nie można określić mianem "stanowiska w określonej kwestii prawnej", czy nazwać opinią wykładowcy akademickiego. Do takich kategorii pojęciowych odwołał się TK, oddalając poprzedni wniosek RPO o wyłączenie sędzi.

Nazwanie orzeczeń TSUE – "szantażem", "zamachem na Polskę", a flagi Unii Europejskiej – "szmatą", nie jest elementem dyskursu akademickiego, a użyte wyrażenia nie należą do języka prawniczego. Przyjęcie przez TK w poprzednim postanowieniu takiej linii argumentacyjnej wskazuje na nieuważność analizy oraz pominięcie kluczowych – emocjonalnych – aspektów wypowiedzi leżących u podstaw wniosku RPO. W istocie uzasadnienie TK z 27 kwietnia 2021 jest jedynie pozorem wykonania zadania rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego TK.

Nowe wypowiedzi nie są opiniami prawnika czy też doktora habilitowanego nauk prawnych. Nie są godne jakiejkolwiek osoby pełniącej urząd władzy i zaufania publicznego.