Opinia "Iustitii" dotycząca przywrócenia asesury

Instytucja asesury da możliwość wyeliminowania kandydatów, których negatywne cechy ujawnią się dopiero podczas orzekania - uważa Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia.

Aktualizacja: 12.12.2014 12:12 Publikacja: 12.12.2014 11:03

Opinia "Iustitii" dotycząca przywrócenia asesury

Foto: www.sxc.hu

Stowarzyszenie opracowało opinię dotyczącą prezydenckiego projektu ustawy o zmianie prawa o ustroju sądów powszechnych, przywracającej instytucję asesora sądowego.

Została ona wydana na etapie prac sejmowych przez Zespół ds. Ustroju Sądów. Przy czym jak podkreśliła Iustitia, projektu nie przedstawiono wcześniej Stowarzyszeniu do zaopiniowania.

Stanowisko co do kwestii istnienia instytucji asesora Stowarzyszenie po raz pierwszy zajęło w 2008 r., krótko po stwierdzeniu przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności z Konstytucją RP przepisów o asesorach sądowych, które wówczas obowiązywało.

Wtedy sędziowie za właściwe rozwiązanie uznali takie, w którym zgłaszać swą kandydaturę do służby sędziowskiej miałyby prawo wyłącznie osoby mające za sobą odpowiedni staż pracy w zawodzie prokuratora, adwokata, radcy prawnego lub notariusza albo też stopień naukowy doktora lub doktora habilitowanego nauk prawnych (w zależności od tego, jak długi jest staż, mieliby prawo kandydować do sądu odpowiednio wyższego szczebla). Nie akceptowali projektu utworzenia Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury jako jednostki prowadzącej starego typu aplikację sądową, wychodząc z założenia, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego powinien prowadzić do zniesienia tej aplikacji w całości.

Jak podkreśliło Stowarzyszenie, ich zdanie oczywiście nie zostało uwzględnione, ponieważ ustanowienie zawodu sędziego „koroną zawodów prawniczych" wymagałoby zapewnienia sędziom odpowiedniej pozycji ustrojowej oraz wynagrodzeń zgodnych z art. 178 Konstytucji RP, aby warunki służby zachęcały dobrych prawników do jej podejmowania i odchodzenia w tym celu z innych zawodów. Takie zmiany były jednak nie do przyjęcia dla polskich polityków, których celem realizowanym od kilku lat jest obniżanie rangi władzy sądowniczej, jak najściślejsze jej uzależnianie od władzy wykonawczej i pozbawianie sędziów kolejnych gwarancji ich niezawisłości.

W ocenie Stowarzyszenia konsekwentne utrzymywanie wynagrodzeń sędziowskich na poziomie niższym niż wymagany konstytucyjnie oraz ciągłe odbieranie sędziom coraz to kolejnych uprawnień socjalnych związanych z uposażeniem chorobowym, stanem spoczynku czy obecnie kosztami dojazdów do służby zniechęca prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, notariuszy i pracowników naukowych do podejmowania służby sędziowskiej, czyniąc ją możliwie nieatrakcyjną. W ten sposób zmierzają do utrwalenia obecnej sytuacji, w której jedynie prawnicy niżsi rangą zawodową, a mianowicie referendarze sądowi i asystenci sędziów masowo zgłaszają swoje kandydatury na stanowiska sędziowskie, jako że tylko oni mają warunki pracy gorsze niż sędziowie i tylko dla nich powołanie na stanowisko sędziowskie jest faktycznym awansem służbowym i socjalnym.

Zdaniem Iustitii, ocenianie referendarzy sądowych i asystentów sędziów jako kandydatów do służby sędziowskiej jest trudne. W przeciwieństwie do prawników wykonujących samodzielne zawody prawnicze, asystent sędziego nie podejmuje samodzielnie decyzji, przygotowuje tylko ich projekty, nie ma zatem możliwości rzetelnego sprawdzenia, jakie ma on umiejętności prawnicze. Przedstawiane przez asystenta dokumenty ukazujące poziom jego pracy są z reguły przed przedstawieniem akceptowane lub poprawiane przez sędziego, a te, które były merytorycznie nieudane, nie są dołączane do zgłoszenia kandydata. Z kolei referendarz sądowy pełni służbę dalece inną niż sędzia, podejmuje decyzje o charakterze orzeczniczym, ale albo formalnym, albo rejestrowym, nie rozstrzygając sporów. Jest prawnie całkowicie możliwa sytuacja, w której asystent sędziego lub referendarz sądowy powołany na stanowisko sędziego, po otrzymaniu togi i łańcucha po raz pierwszy w życiu zobaczy salę sądową. Jeśli wtedy okaże się, że nie ma on predyspozycji psychicznych i umiejętności prawniczych niezbędnych do rozstrzygania sporów w sądzie, będzie już za późno. Dlatego Stowarzyszenie rozumie cel projektu zmierzającego do przywrócenia instytucji asesora sądowego. Instytucja ta umożliwi bowiem lepsze sprawdzenie, czy osoba kandydująca na stanowisko sędziego ma predyspozycje i wiedzę niezbędną do pełnienia tej służby. Da też możliwość wyeliminowania kandydatów, których negatywne cechy ujawnią się dopiero podczas orzekania. Krajowa Rada Sądownictwa będzie miała o wiele lepsze możliwości wybrania właściwych osób, które powoła na stanowiska sędziowskie spośród kandydujących na każde wolne miejsce w sądzie rejonowym dziesiątek asystentów i referendarzy, którzy wszyscy bez wyjątku przedstawiają w pełni pozytywne, a niewiele mówiące o faktycznej przydatności do służby sędziowskiej opinie.

- Przywrócenie instytucji asesora poprawi obecną sytuację i umożliwi lepszy wybór kandydatów na sędziów spośród referendarzy sądowych i asystentów sędziów, jako że przypadki zgłaszania się kandydatów spośród adwokatów, prokuratorów, radców prawnych czy notariuszy stanowią niestety nikły procent - konkluduje Stowarzyszenie. Wyraża jednak pogląd, że nie jest to rozwiązanie właściwe jako docelowe. Jedynym właściwym rozwiązaniem będzie doprowadzenie do sytuacji, w której do służby sędziowskiej będą się zgłaszali kandydaci wykonujący samodzielne zawody prawnicze, a zawód sędziego będzie najwyżej cenioną specjalnością prawniczą. Rozwiązanie takie jest jednak nie do zaakceptowania dla obecnych elit politycznych z przyczyn, które nie są nam znane.

Zdaniem Stowarzyszenia należy jednak rozważyć, czy nie zrezygnować z mającego obecnie niedobrą sławę tytułu asesora i zamiast tego wprowadzić funkcję sędziego na próbę, znaną i sprawdzoną w innych krajach. Będzie to pełnoprawny sędzia, powoływany na urząd z wotum ograniczonym czasowo – np. do pięciu lat. Podlegać będzie takim samym zasadom kontroli instancyjnej i administracyjnej jak inni sędziowie. Pod koniec okresu próby oceny w zakresie orzekania dokona Sąd Najwyższy, a KRS oceni czy dorobek kandydata na dożywotni urząd jest wystarczający. Można też przyjąć (dyskusyjne, ale godne uwagi), że sędzia na próbę, który nie naraził się na środki dyscyplinarne - jest z zasady predystynowany do otrzymania dożywotniego urzędu.

Zasady po wyroku TK

W ocenie Iustitii, oceniając projekt należy jak najszerzej stosować wzorzec odniesienia w postaci zasad przywołanych w wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 7/06 z dnia 24 października 2007 r. oraz uwypuklonych w jego uzasadnieniu.

Skutkiem tego orzeczenia zostały zniesione przepisy o wykonywaniu wymiaru sprawiedliwości przez asesorów, z następujących przyczyn:

- prawo do sądu opiera się na niezawisłości sędziowskiej, która jest zagwarantowana Konstytucją, podczas gdy status prawny asesora wynikający z norm regulujących jego prawa i obowiązki jak oraz sposobu jego powołania (wówczas przez Ministra Sprawiedliwości) – nie odpowiada statusowi sędziego, a zależności asesorów od władzy wykonawczej nie gwarantują niezawisłości w orzekaniu, ponieważ asesor będzie dążył do uzyskania nominacji przez akceptację wymagań osób go oceniających,

- dopuszczenie do orzekania przez asesorów stwarza sytuację podwójnych standardów, kiedy jedne sprawy będą rozpatrywane przez sądy składające się z niezawisłych sędziów, podczas kiedy inne przez nieposiadających tego przymiotu asesorów,

- uprawnienia władzy wykonawczej wobec asesorów jako sądu zaburzają zasadę trójpodziału władz,

- niekonstytucyjność przepisów o orzekaniu przez asesorów, dotyka ustroju władzy sądowniczej,

- w zakresie wymiaru sprawiedliwości art. 175 Konstytucji przyznaje monopol sądom, nie dopuszczając innych podmiotów do sprawowania władzy sądowniczej, choć równocześnie sądy mają szersze zadania i kompetencje,

- według Konstytucji niezależność jest cechą sądów, a niezawisłość należy do cech sędziów i polega na tym, że sędzia działa wyłącznie w oparciu o prawo, zgodnie ze swoim sumieniem i wewnętrznym przekonaniem, zaś szczególnie drastyczną formą sprzeniewierzenia się obowiązkowi niezawisłości jest dostosowywanie treści wydawanych orzeczeń do sugestii czy poleceń wydawanych sędziemu z zewnątrz; bezstronność sędziego jest niezbywalną cechą władzy sądowniczej, a zarazem przymiotem, wraz z utratą którego sędzia traci kwalifikacje do spełniania swoich funkcji,

- w myśl art. 176 Konstytucji nie można zmieniać założeń konstytucyjnych dotyczących ustroju sądów; nieusuwalności sędziów, niezawisłości sądów i niezależności sędziów.

Tym samym według Trybunału Konstytucyjnego niezawisły i niezależny sąd z założenia składa się z sędziów.

- W przedstawionym projekcie daje się zauważyć wysiłek legislatora w celu usunięcia mankamentów wytkniętych ustawodawcy przez TK. Jednak pełnego sukcesu tych wysiłków uznać nie można. Można rozumieć i akceptować konstatację legislatora, że obecny tryb powoływania sędziów nie jest właściwy, potrzeba więc zmian, które mogą zapewnić nabór lepszych kandydatów na stanowiska sędziowskie - podkreśla Iustitia. I dodaje, że nie chodzi o to, czy przywrócenie instytucji asesora to lepszy wybór od przywrócenia sędziom rangi korony zawodów prawniczych. Należy raczej zważyć, na ile proponowana zmiana spełnia wymogi konstytucyjne, wyrażone przez Trybunał Konstytucyjny w ww. sprawie. Trzeba się liczyć, że samo tylko przyjęcie ustawy przez izby Parlamentu, a nawet Prezydenta – nie zwolni z kontroli konstytucyjnej sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny. Przyjęcie założenia, że proponowana ustawa nie zostanie zaskarżona, jest błędne, gdyż zaskarżyć ją może po wyczerpaniu toku instancji każdy obywatel niezadowolony z wyroku wydanego przez asesora i prędzej czy później tak się stanie.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność