Chodzi o projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości zmieniający Regulamin urzędowania sądów powszechnych. Proponowane przepisy mają sprawić, że wnioski o wyłączenie sędziego ze względu na sposób powołania go na urząd sędziowski nie będą rozpoznawane przez sędziów powołanych w tym samym trybie. Resort argumentuje, że rozwiązanie to uniemożliwi udział osób powołanych przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną ustawą o KRS z 8 grudnia 2017 r. w rozpatrywaniu tego typu wniosków. Sędziowie ci nie będą uwzględniani w przydzielaniu spraw przez System Losowego Przydziału Spraw.
Druga istotna kwestia zawarta w projekcie dotyczy obowiązku uwzględniania pierwszeństwa i bezpośredniego stosowania prawa unijnego i międzynarodowego przy sporządzaniu orzeczeń oraz uzasadnień sędziowskich. Wynika to z faktu, że w ostatnich kilku latach hierarchia źródeł prawnych i trójpodział władzy w Polsce zostały zaburzone.
W komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości podkreślono, że rozporządzenie jest pierwszym krokiem w stronę przywracania standardów i praworządności w polskim sądownictwie.
Czytaj więcej:
Adam Bodnar przygotował projekt zmian w regulaminie urzędowania sądów powszechnych.
Pro
Krajowa Rada Sądownictwa w swojej opinii do projektu stwierdziła, że stanowi on „w swojej istocie bezpośrednią próbę naruszenia niezależności sądów i niezawisłości sędziów oraz ich podporządkowania poleceniom Ministra Sprawiedliwości, lekceważąc treść art. 178 ust. 1 Konstytucji, z którego jednoznacznie wynika, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu podlegają tylko Konstytucji i ustawom”.
Jak czytamy w opinii „projektowany mechanizm może być używany jak oręż w rękach niektórych sędziów, którzy kierując się arbitralnym i subiektywnym poczuciem sprawiedliwości mogą dokonywać prób podważenia zaufania, jakim dany sędzia winien cieszyć się w społeczeństwie, dając upust swoim emocjom. Rodzi się zatem pytanie: czy celem projektu jest zadowolenie grupy sędziów, a może wzniecenie pożaru w sądownictwie? Nie jest jasne, czy projektodawca ma tego świadomość".
Odnosząc się do kwestii obowiązku uwzględniania pierwszeństwa i bezpośredniego stosowania prawa unijnego, KRS stwierdziła, że "konkretne wskazywanie w akcie Ministra Sprawiedliwości wymogów co do treści orzeczeń/uzasadnień naruszałoby sferę niezawisłości sędziowskiej„. Rada podkreśliła, że ”niewyobrażalnym jest bowiem w demokratycznym państwie prawa, by organ władzy wykonawczej narzucał władzy sądowniczej tego rodzaju dyrektywy”.
Czytaj więcej
Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" przedstawiło swoją opinię do projektu rozporządzenia ministra sprawiedliwości zmieniającego Regulamin ur...