Ruch Bodnara. Chce dyscyplinarek w SN za sprawę Kamińskiego

Działanie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w sprawie Mariusza Kamińskiego „stanowi naruszenie prawa i budzi wątpliwości co do prawidłowości i obiektywizmu orzekania” - uważa minister sprawiedliwości Adam Bodnar, który zwrócił się do Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Najwyższego o rozważenie wszczęcia postępowania wyjaśniającego.

Publikacja: 09.01.2024 15:29

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar

Foto: PAP/Albert Zawada

Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało we wtorek, że Adam Bodnar wysłał pismo do Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Najwyższego Andrzej Tomczyka z prośbą o ocenę czy działanie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w sprawie Mariusza Kamińskiego nie jest deliktem dyscyplinarnym.

Jak czytamy w komunikacie MS, zdaniem ministra Bodnara należy ustalić czy nie doszło do oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa bądź działania lub zaniechania, mogącego uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie organu wymiaru sprawiedliwości.

W przekonaniu szefa resortu sprawiedliwości sąd powinien wydawać rozstrzygnięcia, posiłkując się oryginalnymi aktami danej sprawy. Plik skopiowanych dokumentów może być bowiem niekompletny lub niezgodny z oryginałem. Działanie w ten sposób „podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, a także naraża strony na ryzyko nadużyć” - podkreślił Minister Bodnar.

W komunikacie wyjaśniono, że w ubiegły piątek 5 stycznia 2024 roku Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozpoznała odwołanie Mariusza Kamińskiego od postanowienia Marszałka Sejmu w sprawie wygaśnięcia mandatu posła. Stało się tak, choć oryginały akt — jak wynika m.in. z wypowiedzi Prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN — znajdują się w Izbie pod jego przewodnictwem. Potwierdzono to także w oficjalnym komunikacie na stronie Sądu Najwyższego.

Czytaj więcej

Bodnar ws. Kamińskiego i Wąsika: SN pełni rolę notariusza. Mandaty wygaszone

Mariusz Kamiński, ułaskawiony w 2015 roku wraz z Maciejem Wąsikiem po zapadnięciu nieprawomocnego wyroku w sprawie tzw. afery gruntowej, został niedawno prawomocnie skazany na dwa lata więzienia, co poskutkowało wygaszeniu mu, i skazanemu w tym samym procesie Maciejowi Wąsikowi, mandatów poselskich przez marszałka Szymona Hołownię.

Po wygaszeniu ich mandatów do Sądu Najwyższego wpłynęły odwołania od tej decyzji. Obrońcy skazanych złożyli je jednak dwutorowo: do marszałka Sejmu oraz bezpośrednio do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Reklama

Z kolei w środę marszałek Hołownia przekazał odwołania byłych ministrów do SN, kierując je bezpośrednio do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. W ten sposób te same odwołania ws. wygaszenia mandatów Kamińskiego i Wąsika znalazły się równocześnie w dwóch Izbach.

Składy orzekające i termin rozprawy wyznaczyła jedynie Izba Pracy. Miała zająć się tymi odwołaniami 10 stycznia. Jednak w czwartek Romuald Dalewski, jeden z tzw. nowych sędziów, który był składzie wyznaczonym do rozpatrzenia odwołania Wąsika podjął decyzję o przekazaniu pisma do Izby Kontroli Nadzwyczajnej, która w konsekwencji uchyliła postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu posła.

Jeszcze w czwartek SN podjął istotną decyzję dotyczącą odwołania Kamińskiego. Prezes Izby Karnej Zbigniew Kapiński, zastępując pod nieobecność I prezes SN postanowił bowiem, że odwołaniem tym zajmie się Izba Kontroli, rozstrzygając tym samym spór między Izbami, o którego rozpatrzenie wniósł obrońca Kamińskiego.

4 i 5 stycznia Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN unieważniła decyzje marszałka w sprawach Wąsika i Kamińskiego.

Czytaj więcej

Kamiński i Wąsik szybsi w Sądzie Najwyższym od Hołowni
Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego