Prezes "Iustitii": Nie ma żadnej żądzy zemsty

Sędziowie, którzy zasiadali i zasiadają w KRS oraz doprowadzali do złamania porządku konstytucyjnego, trójka sędziowskich rzeczników dyscyplinarnych, a także autorzy tzw. afery hejterskiej nie powinni ani jednego dnia dłużej być w wymiarze sprawiedliwości - mówił w rozmowie z wp.pl Krystian Markiewicz, prezes sędziowskiej "Iustitii".

Publikacja: 25.12.2023 08:31

Krystian Markiewicz

Krystian Markiewicz

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Guzik

Markiewicz nie ma wątpliwości, że Adam Bodnar będzie lepszym ministrem sprawiedliwości niż Zbigniew Ziobro, mimo, że niektórzy politycy i osoby uważające się za sędziów nawołują, by Adam Bodnar podał się do dymisji, bo nie spodobał im się jeden projekt rozporządzenia.

- Adam Bodnar to człowiek, który ma w sercu praworządność. A to daje nadzieję na przemyślane, dobre zmiany. To zupełnie inny poziom, inna liga - stwierdził.

Pracujemy od kilku lat, w szerokim gronie ekspertów wykraczającym poza samo środowisko sędziowskie, nad pakietem zmian. Wierzę, że nasza praca przyda się Adamowi Bodnarowi. Ale też nie obrażę się, jeśli spotka się z nami i powie: "to mi się podoba, ale to już mnie nie przekonuje".

Czytaj więcej

Kolejna decyzja ministra Bodnara. Chodzi o neosędziów i hierarchię aktów prawnych

Prawnik zapewnił też, będzie przekonywał nowego ministra,do poparcie projektów ustaw sądowych współtworzonych przez „Iustitię”.

- Pracujemy od kilku lat, w szerokim gronie ekspertów wykraczającym poza samo środowisko sędziowskie, nad pakietem zmian. Wierzę, że nasza praca przyda się Adamowi Bodnarowi. Ale też nie obrażę się, jeśli spotka się z nami i powie: "to mi się podoba, ale to już mnie nie przekonuje" - mówił.

Markiewicz wyjaśnił też, kto zdaniem „Iustitii” nie jest sędzią, wskazując, ze są to ci, którzy przyszli z innych zawodów. - Przykładowo jeśli prokurator, adwokat, radca prawny czy notariusz nagle postanowił zostać sędzią, po czym wygrał konkurs przed KRS, to w świetle naszego projektu nie jest sędzią. Łącznie dotyczyłoby to ok. 15 proc. powołań z ostatnich kilku lat - tłumaczył.

Prezes podkreślił, że w przywracaniu praworządności najważniejsze są potrzeby obywateli. Dlatego żeby uniknąć sytuacji, w której w przypadku wyeliminowania neosędziów w sądach nie miałby kto orzekać, w swoim projekcie „Iustitia” przyjęła założenie, że uchwały KRS były bezskuteczne, ale jednocześnie należy wprowadzić coś na kształt okresu przejściowego. Osoby wadliwie powołane otrzymałyby ustawową delegację na czasowe orzekanie w sądzie, do którego wskutek wadliwej uchwały trafiły.

Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego