Podczas środowych obrad nowi członkowie Krajowej Rady Sądownictwa – posłowie wraz z senatorem Krzysztofem Kwiatkowskim opowiedzieli się przeciw powołaniu sędziego SN Kamila Zaradkiewicza na dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Posłanka Gasiuk-Pihowicz przypomniała nagłośniony przez media incydent z czasów pracy Kamila Zaradkiewicza w Trybunale Konstytucyjnym, gdy miał on pojawić się około 4 nad ranem w siedzibie TK ubrany w piżamę.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Kamil Zaradkiewicz ma zostać nowym szefem szkoły sędziów

Wniosek o wezwanie szefa straży Trybunału Konstytucyjnego, który miałby się wypowiedzieć w tej sprawie przepadł. Podobnie jak wniosek senatora Kwiatkowskiego o odroczenie tego punktu porządku obrad do czasu dostarczenia dokumentacji, dotyczącej skargi na Kamila Zaradkiewicza z Trybunału Konstytucyjnego o mobbing wobec jednego z pracowników TK.

Nowi członkowie KRS chcieli też wiedzieć, co z poprzednio pozytywnie zaopiniowaną kandydaturą na stanowisko dyrektora KSSiP, Ryszarda Sadlika, prezesa Sądu Okręgowego w Kielcach.

Po przerwie nie było spokojniej. Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz wezwała na posiedzenie KRS policję. - Nie ma mojej zgody na słowa: o wciśnięciu mi uchwały w gardło, odszczekiwaniu tego co powiedziałam - mówiła posłanka. Te słowa miały paść wobec Gasiuk-Pihowicz ze strony członka KRS, sędziego Macieja Nawackiego.

Słowa te potwierdził na platformie "X" (dawniej Twitter) senator Krzysztof Kwiatkowski. - Przed chwilą na sali posiedzeń KRS, Maciej NAWACKI do posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz odezwał się następująco: „Odszczeka to Pani”, „Wcisnę to Pani w gardło” - napisał. - Takiej sytuacji w KRS nigdy nie było - dodał. 

Czytaj więcej

Gorące posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa. Była wojna o krzesła

Po całodziennej walce nowych posłów - członków KRS sędzia Kamil Zaradkiewicz otrzymał pozytywną opinię do zajęcia stanowiska dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. To kandydat ministra sprawiedliwości – Zbigniewa Ziobro – na pięcioletnią kadencję. W sprawozdaniu z posiedzenia KRS zamieszczone zostało zastrzeżenie poseł Kamili Gasiuk-Pihowicz, że w głosowaniu brało udział 15 członków nielegalnie powołanych do KRS.